piątek, 25 lipca 2014

Powrót (czyli relacja z pobytu na Ryniasie)

"Piękno kobiety nie przejawia się w ubraniach, które nosi, w jej figurze lub sposobie w jaki układa włosy. Piękno kobiety musi być widoczne w oczach, ponieważ są one drzwiami do jej serca – miejsca gdzie mieszka miłość" /Audrey Hepburn/.

Przez kilka ostaniach dni, w miejscu, w którym słychać jedynie śpiew ptaków, szum pobliskiego strumyka i krople deszczu uderzającego o dach górskiej chaty, w niezwykłym towarzystwie niezwykłych kobiet, spędziłam niezwykły czas. Czas, który każda
z nas przeżywała po swojemu i który dla każdej mógł symbolizować co innego - Pustynię, Jordan, Damaszek, Salę na górze... Pobyt w tym miejscu to opowieść o tym, co w kobiecie jest najpiękniejsze, najdroższe, warte najgłębszego pochylenia - o kobiecym sercu. 23 różne opowieści - wyjątkowe, niepowtarzalne, subtelne. Tak jak wyjątkowe, niepowtarzalne i subtelne są kobiety, które tworzyły ryniasową atmosferę.
"Wyprowadzę ją na pustynię i będę mówić do jej serca" /Oz 2,16/ - ta obietnica Boga, włożona w usta proroka Ozeasza, spełniała się w tym czasie. Pan był blisko. W ciszy mówił do naszych serc. Uzdrawiał, przemieniał, szlifował. Napełniał swoim pokojem, miłością, czynił coraz piękniejszymi.
Życzę wszystkim dzielnym niewiastom, aby owoce tego spotkania były widoczne nie tylko w naszych oczach, ale także naszych czynach i naszym życiu. 


"Modlitwa - miejsce spotkania z miłością życia"  
- to tytuł naszych pięknych, górskich, kobiecych rekolekcji

Głosił je dla nas o.Paweł Drobot CSsR, za co z serca składam wielkie podziękowania. - Bóg zapłać, ojcze!(relacja ojca z rekolekcji znajduje się na stronie CADRu - TUTAJ).
Dziękuję także wszystkim uczestniczkom tego spotkania, za obecność i współtworzenie niezwykłej atmosfery.
Dziękuję tym dzielnym, które łączyły się z nami duchowo i modlitewnie (wiem, że jest to spora grupa kobiet).
Dziękuję Bogu za dar tych rekolekcji, za dar Słowa, za obfite owoce.

Treści i przeżyć było sporo. Nie sposób ich wszystkich opisać, bo każda z nas ma swoją historię, swoją drogę i swoje poznawanie. Spróbuję podzielić się jedynie moimi "perełkami", moimi małymi odkryciami, zachęcając równocześnie do współtworzenia tego wpisu. Do dzielenia się, tym, co dla Was było cenne, odkrywcze, ważne. Żeby te dzielne, które nie mogły przyjechać, miały chociaż namiastkę tego, co my otrzymałyśmy.

Moje "perełki" w większości pochodzą z konferencji o. Pawła, inne od dzielnych, które były na rekolekcjach. Niektóre są wynikiem osobistych przemyśleń i poszukiwań.


Perełka 1:

Pochodzi z listu apostolskiego Jana Pawła II "Novo Millenio Ineunte", cytowanego przez o. Pawła w pierwszej konferencji.

"Modlitwy trzeba się uczyć, wciąż na nowo niejako przyswajając sobie tę sztukę od samego boskiego Mistrza, jak pierwsi uczniowie: «Panie, naucz nas się modlić» (Łk 11, 1). W modlitwie toczy się ów dialog z Chrystusem, dzięki któremu stajemy się Jego przyjaciółmi: « Wytrwajcie we Mnie, a Ja [będę trwał] w was» (J 15, 4). Ta wzajemność jest samą istotą, jest duszą życia chrześcijańskiego i warunkiem wszelkiego autentycznego życia duszpasterskiego. Sprawia ją w nas Duch Święty, ona zaś otwiera nas -- przez Chrystusa i w Chrystusie -- na kontemplację oblicza Ojca. Uczyć się tej trynitarnej logiki chrześcijańskiej modlitwy, przeżywać ją w pełni przede wszystkim w liturgii, bo ona jest szczytem i źródłem życia Kościoła, ale także w doświadczeniu osobistym -- oto jest sekret naprawdę żywego chrześcijaństwa, które nie musi się obawiać przyszłości, ponieważ nieustannie powraca do źródeł i z nich czerpie nowe siły".

Perełka 2:

To fragment "Rekolekcji Beskidzkich" Wandy Półtawskiej:

"Daj mi poznać drogi Twoje, Panie, i naucz mnie Twoich ścieżek. 

Wzięłam tę myśl ze sobą do lasu - wypogodziło się, wyszło słońce. Jeżeli najważniejsze jest w życiu człowieka współdziałanie z Bogiem, to jednak trzeba najpierw znać Jego plany: wobec mnie... wobec świata... Jak? Jak poznać moją drogę w Jego planie?

Trzeba zrobić w sobie miejsce, żeby odczytać to, czego chce ode mnie Bóg, trzeba przestać chcieć dla siebie. jakże może odleźć Bożą ścieżkę człowiek zapatrzony w swoje pragnienia? Trzeba zrobić w sobie miejsce, jakby wyrzucić z siebie swoje tęsknoty, swoje namiętności. Jeżeli człowiek zgubi Jego drogę, ginie i maleje. Jeżeli idzie tak, jak On chce, rośnie, odnajduje swój wymiar, więcej, przekracza swój wymiar.

Skąd wziąć tę gotowość pełną pokory? Bo to jest problem pokory - uznawać, ze Twoja droga jest dobra, jedyna, a sama błądzę... I trzeba kochać Jego drogi. Kochać Boga to znaczy także kochać to, co On dla nas zamierzył. Jak to zrobić?

Wyprowadzić wszytko z modlitwy - uciszyć się, trwać w ciszy, przeczekać, przeczekać siebie samego. Pan Bóg pokazuje drogę w ciszy, skupieniu i modlitwie.
Moja droga - gdzie?

Niewątpliwie z najbliższych i najprostszych spraw powinnam odczytać drogi Boże zwyczajnie, wbrew chęciom, żeby było coś "nadzwyczajnego". Chciałabym, żeby moja droga do Boga nie zniknęła mi z oczu. o to dziś się modlę.

O wierność i cierpliwość,
O wierność i zaufanie,
O wierność wtedy, gdy jest mi trudno,
O zaufanie wtedy, gdy ciemno,
Modlę się cicho, bez pośpiechu".

Słowa te były dla mnie bardzo odkrywcze.
Aby odczytać to, co chce dla mnie Bóg, 
muszę Mu zrobić zapatrzoną w siebie w sobie miejsce.
Zrobić miejsce to wyrzucić swoje plany, tęsknoty, pragnienia.
Przestać być w nie zapatrzoną.
Wyzbyć się ich na modlitwie.
Odłożyć na bok, by stać się wolną.
Oddać, by na nowo wziąć.
Lub oddać, by otrzymać coś innego.
To, co Bóg chce mi dać.

Bóg pokazuje drogę w ciszy.
Trzeba wyciszyć serce i przeczekać.
Modlić się, by droga do Boga
nie zniknęła mi z oczu.
Nie chcę być zapatrzona w swoje pragnienia,
chcę być zapatrzona w Ciebie Boże.


Perełka 3

Tę perełkę dostałam od Reni. Pochodzi z książki "E-mail od Pana Boga do kobiet". Jest kontynuacją wcześniejszych rozważań o tym, by przed Panem Bogiem stawać z pustym, wolnym sercem. Bo tylko takie serce może zostać napełniane obficie.

"Jeśli spróbujesz dolać wody do pełnego wiadra, rozleje się na ziemię. Jest tak wiele błogosławieństw, które chcę wlać w ciebie: radość bliskiej relacji ze Mną, zadziwienie prawdziwym uwielbieniem, przygoda stawania za wiarą przed nowymi wyzwaniami. Zaprojektowałem cię, abyś przez Ducha Świętego pomieściła wszystkie moje dary.

Tak trudno mi wlać w ciebie cokolwiek, jeśli przychodzisz do mnie wypełniona innymi rzeczami - licznymi zmartwieniami i zainteresowaniami, ludźmi, pracą i pasjami. Zostaw wszytko, co cię rozprasza. Przyjdź do mnie pusta, tak abym mógł napełnić cie Moim Duchem, Moim błogosławieństwem i Moim życiem".


Perełka 4

Ta pochodzi z konferencji o. Pawła, ale przypomniała mi ją Monika już po powrocie z Ryniasu: 

"Jozue zdobył Jerycho bronią uwielbienia. Siedem dni z rzędu wojsko okrążało mury Jerycha grając i śpiewając Bogu! Stąd wywodzi się modlitwa zwycięstwa zwaną „modlitwą Jerycha”. Gdy jesteś w trudnej sytuacji to przez siedem dni znajdź czas na wielbienie Boga, a Bóg pokaże ci swoją moc."

Dziękuję ci, Monika.

cdn


FOTOGALERIA

o. Paweł Drobot CSsR
W sali konferencyjnej
Renata, Sylwia, Gosia, Gosia, Kasia, Beata, Maryla
Dorota, Monika, Monika, Stasia, Ewa, Monika
Edyta, Ewa, Bogusia, Renata, Beata
"Strumieniu, leśny strumieniu...
...odkryj mi tajemnicę Twego początku"
 Dzielne Niewiasty w komplecie
- nad naszym szumiącym potokiem
 
Danusia, Gosia, Agnieszka, Lucyna

Ewa, Renata, Danusia, Gosia 
i ja;)
Konferencja na świeżym powietrzu
Zasłuchane w słowo...
"W górach niknie bezładny zgiełk miasta, panuje cisza bezimiennych przestrzeni, która pozwala człowiekowi wyraźniej usłyszeć wewnętrzne echo głosu Boga" JPII
W drodze na Rusinową Polanę
Agnieszka, Ewa, Gosia

"Wobec piękna gór czuję, że On jest. 
I wtedy zaczynam się modlić..." 
JPII 
Na Rusinowej Polanie
przy orzeźwiającej żentycy (1200m npm)
Wiktorówki
czyli Sanktuarium Matki Bożej Królowej Tatr 
Miłe przywitanie po górskiej wyprawie -
nie chlebem i solą, lecz... 
zdrowymi soczkami własnej roboty;)

Pierwsi, którzy dotarli z górskiego szlaku,
czyli Monika i o. Paweł
Którego nalać? 
Selerowego? Z natki pietruszki?
 Jabłkowo-pomaranczowego? 
Czy z pokrzywy?

A tu reszta ekipy

To jedna z naszych górskich chatek (Betania).
Tu znajduje się kaplica
 
Dwa wieczory poświeciłyśmy na oglądanie ciekawych filmów. Pierwszy to konferencja Marka Gungora "Przez śmiech do lepszego małżeństwa". Polecam nie tylko małżonkom;) (fot.vocatio.pl)
A to druga chatka - Kana.
Tu miałyśmy jadalnię 


Drugi to "October baby" - film o dziewczynie, która przeżyła aborcję. Wspaniały film, poruszające świadectwo (fot.wikipedia.pl)  
Był także czas na chwilę zadumy i refleksji w pojedynkę

oraz na zwykle babskie pogaduchy

A przyroda ryniasowa nie oszczędzała nam naturalnych smakołyków

Tu nasza ostania wspólna kolacja

Soczyste poziomki 
- to tylko niektóre z nich


Dziękuję Wam za ten czas!

Jeśli macie ciekawe zdjęcia, to proszę o przesłanie. uzupełnię powyższą galerię.

19 komentarzy:

  1. Cieszę się, że rekolekcje były tak owocne! Pozdrawiam wszystkie Dzielne i Ojca Pawła:). Napiszcie dziewczyny jak było. Byłam w Wami myślami.
    Ania A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu. My także byłyśmy z Tobą.

      Usuń
  2. Bardzo dziękuję, Alu :-) To co napisałaś jest cenne. Liczę na cd. Zdjęcia piękne. Wyglądacie na nich na bardzo szczęśliwe. Chwała Panu w pięknie DN! Serdecznie pozdrawiam, Beata

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Alicjo za te perełki z rekolekcji, czekam na dalsze... Niestety nie mogłam być fizycznie z Wami na Ryniasie, ale byłam tam każdego dnia duchowo z Wami. Moje myśli krążyły po pięknej górskiej okolicy i wciąż żałowałam, że jestem daleko i nie mogę tam być...serdecznie pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Ewa za tę duchową łączność. Jakże cenną. Codziennie na Ryniasie powierzałam wszystkie dzielne niewiasty Matce Bożej. Szczególnie podczas środowej nowenny. Tam w kaplicy jest wyrzeźbiona ikona Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Piękna, niezwykła, majestatyczna.

      Usuń
    2. Miałam tę możliwość na przełomie czerwca i lipca modlić się przed tą ikoną. Rzeczywiście niezwykła, piękna i majestatyczna. Ewa

      Usuń
  4. Dzięki, Alu:-) Pewnie dlatego tak owocnie przeżyłam pielgrzymkę do Fatimy, Lourdes i Santiago. :-) Prosiłabym o zdjęcie tej ikony. Ja też modliłam się za Was i Wasze rekolekcje. Beata PS Mam nadzieję, że otrzymałaś mego maila na pocztę prywatną, Alu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam zdjęcia tej ikony, ale może któraś z dzielnych ma - proszę o przesłanie.
      Beatko, jeśli wysłałaś mi tą prywatną informację na gmaila, to nie przeczytałam, bo ja mam problem z tą skrzynką. Napisz, proszę, na Interię lub na blogowy adres dzielnych.

      Usuń
  5. Wiadomość wysłałam na redemptor, Alu. Zaraz spróbuje to wysłać ponownie. B

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdjęcia piękne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, galeria super! Perełki także. Dziękuję.

      Usuń
    2. Cieszę się, że się podoba;)

      Usuń
  7. Czas na Ryniasie jak zwykle niezwykły. Słów mi brakuje, by opisać to wszytko, co mam w sercu i wspomnieniach. Najważniejsze to doświadczenie miłości Boga i dobrej wspólnoty z innymi kobietami, co nie jest częste w życiu codziennym. Jestem wdzięczna za wszystkie konferencje o modlitwie, bardzo mi one pomogły, by ponownie zacząć się modlić systematycznie i traktować modlitwę jako ważną część dnia, jako miejsce, w którym spotykam się z miłością życia. Dziękuję wam Dzielne Niewiasty i ojcze Pawle. M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za Twoją obecność. Niech Bóg błogosławi obficie

      Usuń
  8. Rekolekcje na Ryniasie były moim najpiękniejszym doświadczeniem duchowym od wielu lat. To przede wszystkim zasługa o. Pawła i jego szkoły modlitwy, ale jakże pełnie wpisały się w nią te wszystkie otaczające mnie niewiasty. Nie wiem (tzn.domyślam się:)),dziewczyny, Dzielne Niewiasty, skąd w Was taka siła przyciągania i oddziaływania, ale każde wejście na bloga napełnia mnie tym spokojem i wyznacza azymut w codzienności, gdy miasto za głośno włazi w moje serce i duszę,próbując je zawłaszczyć. Odebrałam już kilka książek poleconych przez o.Pawła, a w bibliotece zamówiłam Beskidzkie Rekolekcje,które chyba na wielu z nas zrobiły ogromne wrażenie. Rozpoczynam swoją drogę z Panem. Dziękuję ojcu Pawłowi i Wam DN. Agnieszka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Aga za Twój komentarz, za Twoje świadectwo, za Twoją obecność z nami.
      Skąd siła w Dzielnych Niewiastach? Wiadomo - z samego Źródła;)
      Chwalmy Pana!

      Usuń
  9. Dzielne Niewiasty czekam i czekam na wasze głosy po rekolekcjach na Ryniasie i nie mogę się doczekać. Napiszcie coś choć parę słów. Dziękuję M. i Agnieszce za napisanie. Pozdrawiam was i czekam. Marysia

    OdpowiedzUsuń
  10. Rekolekcje na Ryniasie? Czym były dla mnie? Do tej pory nie ogarniam tego doświadczenia. Ale ono we mnie jest. Ściera się z codziennością. Zamykam oczy i już jestem na Ryniasie zanurzona w klimacie modlitwy...rozmowy z Panem.. On wie, rozumie.
    Wiele dowiedziałam się o sobie, wiele przemyślałam. Ojciec Paweł odkrył dla mnie modlitwę brewiarzową...piękna jest ..pozwala wzrastać. Po prostu drogowskaz na każdą porę dnia.
    I jeszcze jedno z wielu Ryniasowych doznań, poczucie bezpieczeństwa i wolności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepiękny komentarz. Dziękuję bardzo.

      Usuń