Blog o codzienności. O historiach prawdziwych, zaobserwowanych, naszych. O sprawach ważnych, koniecznych i tych mniej istotnych.
O drobiazgach tkających życie, radości z rzeczy małych,
ufności nie zawsze łatwej. O pięknie, sile marzeń i zwyczajności dnia.
O poszukiwaniach, pytaniach i odnajdywaniach. O kobiecym sercu...
Jest mi niezmiernie miło powitać Cię tutaj. Rozgość się, usiądź, poczuj dobrze. Jak u siebie w domu.

poniedziałek, 1 września 2014

Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Na najbliższą środową nowennę (03.09.2014) polecam modlitwie dzieło Dzielnych Niewiast, jego założycieli i opiekunów, uczestniczki comiesięcznych spotkań oraz wszystkich czytelników i gości bloga DN. Szczególnie tych spośród nas, którzy są smutni, zrozpaczeni i cierpiący i którym obiecaliśmy naszą modlitwę.

Proszę także za uczestników rekolekcji uzdrowienia wewnętrznego, które odbywają się obecnie na Ryniasie i zbliżającego się Seminarium Odnowy Wiary w Krakowie na Podgórzu (tutaj) oraz za prowadzącego ojca Pawła Drobota CSsR.
A także o pokój na świecie i mądrość dla rządzących. 
Matko Boża Nieustającej Pomocy, módl się za nami.
(fot. christusrex.brzegdolny.pl)

niedziela, 31 sierpnia 2014

Niezapomniany wieczór...

Pomimo późnej pory i dającego się we znaki zmęczenia, koniecznie chcę napisać parę słów o niezwykłym wydarzeniu, które miało miejsce w Krakowie. "A Passion for life" to koncert, z którym wczorajszego wieczoru wystąpił jeden z najsłynniejszych tenorów świata - Andrea Bocelli. Szczelnie wypełniony stadion Cracovii (ponad 13 tys. osób), niezwykle utwory muzyki klasycznej ze słynnych oper (np. Il Trovatore, La Traviata, Rigoletto, Nabuco), poruszające interpretacje własnych utworów (np. Incanto, Sentimento, Vivere) oraz owacje na stojąco przy Canto Della Terra, Con te partiró czy Quizás, quizás, quizás - to tylko niektóre mocne punkty programu.

Andrea Bocelli urodził się 22 września 1958 r. w Toskanii. W wieku 12 lat bezpowrotnie utracił wzrok. Jest uznawany za wszechstronnie utalentowanego muzyka, którego płyty rozchodzą się w milionach egzemplarzy, a o duety z nim zabiegają największe nazwiska świata muzyki. Solowych koncertów daje zaledwie kilkanaście w roku, dlatego każdy jego występ to wielkie wydarzenie artystyczne i prawdziwa uczta dla koneserów muzyki. Jestem przekonana, że Kraków długo będzie pamiętał ten wieczór.
A oto namiastka koncertu:
(fot.cantaramusic.pl)

Słowo Boże na niedzielę - 31.08.2014

XXII niedziela zwykła

Boże mój, Boże, szukam Ciebie
i pragnie Ciebie moja dusza.
Ciało moje tęskni za Tobą,
jak ziemia zeschła i łaknąca wody.

Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni,
by ujrzeć Twą potęgę i chwałę.
A Twoja łaska jest cenniejsza od życia,
więc sławić Cię będą moje wargi.

Będę Cię wielbił przez całe me życie
i wzniosę ręce w imię Twoje.
Moja dusza syci się obficie,
a usta Cię wielbią radosnymi wargami.

Bo stałeś się dla mnie pomocą
i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:
Do ciebie lgnie moja dusza,
prawica Twoja mnie wspiera.
(fot. freeimages.com)

piątek, 29 sierpnia 2014

Moc wiary

Kilka dni temu (25.08.2014r.) w TVP INFO został wyemitowany wywiad pana redaktora Krzysztofa Ziemca z ojcem Johnem Bashoborą, kapłanem i charyzmatykiem z Ugandy. Jestem zaskoczona tym wydarzeniem, ponieważ Telewizja Polska już od dłuższego czasu z wielkim entuzjazmem promuje wzorce i zachowania raczej odległe nauce Kościoła, moralności czy zwykłej przyzwoitości. Tym bardziej więc doceniam fakt, że wywiad z ojcem Bashoborą w tej przestrzeni się pojawił. Choć nie obeszło się bez krytycznych komentarzy i publicznego linczu na redaktorze Ziemcu i ojcu. Bo któż to widział zapraszać do publicznej telewizji księdza i jeszcze rozmawiać z nim o cudach i uzdrowieniach? Obu panów polecam modlitwie. I zachęcam do obejrzenia wywiadu - tutaj. 

Podczas modlitewnych spotkań z ojcem Bashoborą dzieją się piękne i wielkie rzeczy. Dochodzi do licznych uzdrowień duszy i ciała. Bóg jest uwielbiany i dzieją się cuda. Tysiące ludzi odzyskuje spokój, równowagę wewnętrzną i poukładanie życiowych spraw. W telewizji internetowej Dobre Media można odsłuchać retransmisji z ostatniego całodniowego spotkania z ojcem Johnem w Licheniu - tutaj.
Kolejne rekolekcje w tym roku odbędą się 10-12.11.2014 w Jedlni (informacje i zapisy na www.sumus.pl) oraz 14-16.11.2014 w Białymstoku (informacje i zapisy www.rekolekcje.bialystok.pl).
(fot.tvpinfo.pl)

czwartek, 28 sierpnia 2014

Zanim nie będzie za późno...

Anna ma 64 lata, od urodzenia mieszka w Krakowie, jest pogodną, zadbaną, uśmiechniętą kobietą. Kilka dni temu wróciła do swojego mieszkania ze szpitala po wielogodzinnej operacji. Decyzja lekarzy zapadła niewiele wcześniej - natychmiastowe usunięcie narządów kobiecych. Okazało się, że na samym tylko jajniku urósł guz o średnicy 16 cm. Jak to możliwe? Przecież jeszcze cztery lata temu niczego tam nie było. Wszystkie organy były zdrowe, czyste, nawet przez myśl nikomu nie przeszło, że rak może się rozwinąć do takich rozmiarów. 
Kasia była młodsza - 34 lata. Spokojna, radosna, zakochana w życiu dziewczyna. Dwa lata temu przegrała swoją walkę z rakiem szyjki macicy. Za późno zgłosiła się na badania.

Po co o tym wspominam? Anna jest mamą mojej koleżanki, sprawa Jej choroby jest świeża. Chciałybyśmy w ten sposób przypomnieć o konieczności regularnych badań ginekologicznych. USG, cytologia, mammografia - wykonywane systematycznie co 1 - 1,5 roku, pozwalają na wykrycie wczesnego stadium choroby, która na takim etapie może zostać wyleczona. Opisane historie nie muszą stać się naszym osobistym dramatem. Trzeba działać. Zanim nie będzie za późno.
W takich sytuacjach naprawdę wiele zależy od nas samych.
(O naturalnej profilaktyce przeciwnowotworowej, którą można się wspomagać, pisałam tutaj).
(fot.likely.pl)

środa, 27 sierpnia 2014

Nie bał się ich piękna

Zaczęło się od mojego wakacyjnego wyjazdu, podczas którego mogłam stanąć z Nim twarzą w twarz. Pod wpływem tego zapatrzenia powstał wpis Jestem Mu to winna. A ostatnio na blogu pojawił się komentarz z zaskakującą dla mnie informacją: "podobno miał (rzadki niestety) dar rozumienia kobiecej natury i duszy" (tutaj). Nie znałam Go od tej strony. Wiedziałam, że był wyjątkowym człowiekiem, ale że potrafił zrozumieć kobietę? Jej świat uczuć, naturę, duszę? O kim mowa?

"Ojciec Pio umiał postępować z kobietami: nie bał się ich piękna, ale obawiał się o piękno ich duszy. Nie był dla nich surowym i wymagającym nauczycielem wiary, ale miłującym ojcem, wiernym swym zasadom. Choć wystawiany przez niektóre z nich na próbę, sam nie próbował wyrządzić im żadnej krzywdy. Można rzec, że kochał kobiety, lecz sercem czystym i uważnym. Warto dziś nauczyć się takiej pedagogii postępowania wobec kobiet, by później nie wzdychać z ironicznym przekąsem: Ach, te kobiety!" (o. B. Strzechmiński - tutaj). W innym miejscu czytam: "Biografowie zgodnie podkreślają, że Ojciec Pio żywił szczególną sympatię wobec kobiet. Potrafił z nimi rozmawiać, jak mało kto rozumiał ich problemy i wiedział, czego potrzeba dla ich duchowego rozwoju" (E. Augustyn - tutaj).
(fot.likely.pl)

wtorek, 26 sierpnia 2014

Dzielne Niewiasty - Junior!

Od stycznia 2015 roku Dzielne Niewiasty poszerzają swoją działalność o dodatkowy cykl spotkań, tym razem dla dziewczynek  w wieku od 5 do kilkunastu lat. Jest to projekt Dzielne Niewiasty - Junior, który ma na celu pomóc dziewczynkom w ich zrównoważonym rozwoju, w odkrywaniu swojego piękna i kobiecej tożsamości oraz chronić ich wrażliwe, czyste serca przed niebezpieczeństwami współczesnego świata. Formy zajęć będą dynamiczne i dostosowane do wieku uczestniczek. 

Spotkania wstępnie będą odbywać się co 3-4 miesiące (formuła do wypracowania) przy ul. Zamoyskiego 56 w Krakowie. Będą prowadzone w tych samych godzinach, w których odbywają się spotkania Dzielnych Niewiast. Dziewczynki przyjadą ze swoimi mamami, ciociami, siostrami, babciami, etc., po czym zostaną oddane w ręce kobiet prowadzących ich całodzienną formację. Prace nad szczegółowym programem dla DN-Junior trwają.
Polecam modlitwie to nowe dzieło.

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Na środową nowennę polecam całe dzieło Dzielnych Niewiast, jego założycieli i opiekunów, wszystkie uczestniczki naszych comiesięcznych spotkań DN oraz czytelników i gości bloga.

O szczególną modlitwę proszę w intencji tych, którzy cierpią z powodu wszelkich chorób nowotworowych - o łaskę nadziei wbrew nadziei, siły ponad siły i szczęśliwe zwieńczenie bolesnych zmagań.
Chciałabym prosić także o modlitwę za moją mamę, która w sobotę uległa poważnemu wypadkowi. Przeprowadzony zabieg nie spełnił wszystkich pokładanych w nim nadziei. Najbliższa przyszłość ma pokazać, co dalej. Jezu, ufam Tobie!
Matko Boża Nieustającej pomocy, módl się za nami!
Uzdrowienie chorych, módl się za nami.

Naturalna profilaktyka przeciwnowotworowa - "Porady na zdrowie"

Czytając ostatni numer Porad na zdrowie (nr 30), trafiłam na artykuł lek. med. Krzysztofa Błechy, opisujący naturalne leki (substancje) przeciwnowotworowe, które można stosować w ramach profilaktyki. Dzięki uprzejmości Pana Krzysztofa Kamińskiego - redaktora naczelnego kwartalnika - może on zostać opublikowany na blogu DN.
Gdy będziemy czytać, pamiętajmy o tych, którzy borykają się z problemem choroby nowotworowej w swoim osobistym życiu lub w życiu swoich bliskich. Proszę Was o modlitwę w tej intencji. 

"Jak wynika z raportu WHO, w najbliższych 20 latach liczba zachorowań na nowotwory na świecie wzrośnie do 22 mln w roku, a śmiertelność do 13 mln. W 2012 r. z powodu nowotworów umarło 8,2 mln pacjentów. Choroby nowotworowe powodują największe globalne skutki ekonomiczne. W światowej skali kosztują 1tys. mld Euro. Naukowcy apelują więc o zaangażowanie rządów w profilaktykę przeciwnowotworową. W Parlamencie Europejskim 4 lutego 2014 r. przedstawiono Europejską Kartę Praw Pacjenta Onkologicznego. W pracach nad strategią zapobiegania i zwalczania nowotworów uczestniczą także polscy naukowcy. Czas nagli. Dlatego trzeba zastanowić się nad tym, jak używając naturalnych metod zapobiegać powstawaniu tych chorób?
(fot.wlin.pl)

niedziela, 24 sierpnia 2014

Słowo Boże na niedzielę - 24.08.2014

Dzisiejsze Słowo Boże niesie tak dużo nadziei... Bóg zapewnia nas o swoim umocnieniu ("Kiedy Cię wzywałem, wysłuchałeś mnie, pomnożyłeś siłę mej duszy" Ps 138,3); o tym, że jest z nami w trudnych wydarzeniach ("Gdy chodzę wśród utrapienia, Ty zapewniasz mi życie... wyciągasz rękę, Twoja prawica mnie wspiera Ps 138,7); o tym, że działa i może wszytko ("Pan za mnie wszystkiego dokona" Ps 138,8).
A jaka jest moja odpowiedź?
"Będę Cie sławił, Panie, z całego mego serca" (Ps 138,1). 
Za Szymonem Piotrem natomiast powtarzam: "Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego" (Mt 16,16).
(fot. freeimages.com)

piątek, 22 sierpnia 2014

Złota(?) klatka

Jest przystojny, inteligentny, szarmancki. Dyskretna elegancja przeplata się w Nim z nutą intelektualnego luzu. Światu patrzy w oczy po męsku, wyzbyty jest podłostek. Ma elektryzujące spojrzenie, zagadkowy uśmiech i głos, który pozostaje w pamięci. Mężczyzna idealny?

W wielu dziedzinach tak. Ale czy paczka papierosów wypalanych dziennie, to nie jest jednak za dużo? Jakiegokolwiek bilansu by tu nie zrobić - logicznego (brak sensownych argumentów za), zdrowotnego (ponad 5 tysięcy zabójczych substancji), ekonomicznego (5 tysięcy złotych rocznie), higienicznego (nieprzyjemny zapach palaczy). On o tym wszystkim wie. A jednak droga do wolności zdaje się być odległą, a złota klatka - pułapką bez wyjścia.
(fot.tapeciarnia.pl)

środa, 20 sierpnia 2014

Pokochać siebie

"Podstawą do odnalezienia siebie jest umiejętność pokochania siebie, zaakceptowania siebie kawałek po kawałku, ze swoimi talentami i wadami, z historią swojego życia, ze schematami, w których się do tej pory żyło. Druga osoba nie jest w stanie dać pełnej akceptacji". To co napisałaś o tym, że jesteś szczęśliwa nie brzmi dla mnie jak banał, bo jest w Tobie coś takiego, nie wiem jak to nazwać, taki wewnętrzny pokój, radość która emanuje, może i mnie uda się taki stan osiągnąć...

To fragment maila, który wczoraj przysłała jedna z Dzielnych - Jadzia. Wędrując po blogu, trafiła do zakładki Samotność i zatrzymała się tam na dłużej. W odpowiedzi napisała mail ze swoją refleksją, dotyczącą życia w pojedynkę, radości i smutków z nim związanych, trudu akceptacji siebie i swojej drogi. Jestem Jej ogromnie za to wdzięczna, ponieważ temat braku akceptacji siebie, poczucia odrzucenia oraz samotności serca, nie był poruszany na blogu od ponad roku. A przecież tak często pojawia się on w życiu wielu kobiet. Młodych i starszych, mężatek i niezamężnych, matek i bezdzietnych. Myślę, że warto powrócić do wpisów i komentarzy z tej zakładki, np do: Żyć z klasą na przekór przeciwnościom! czy Modlitwa nie idzie na marne - świadectwo OliW tym kontekście przypominają mi się także słowa o. Pawła Drobota CSsR, wypowiedziane podczas konferencji na jednym ze spotkań DN: Poczucie szczęścia, spokoju i wewnętrznej harmonii pochodzi z pełnienia woli Bożej, z zasłuchania się w Jego głos i osobistej odpowiedzi: "Panie, oto jestem, poślij mnie".

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Dieta warzywno-owocowa wg. dr Ewy Dąbrowskiej + obiecane przepisy z Radawy

Żyjemy w czasach, w których ogromną wagę przywiązuje się do tego jak wyglądamy, gdzie mieszkamy, co mamy w szafie i garażu, ile cali ma nasz telewizor, a ile megapikseli najlepszej klasy aparat fotograficzny. W sumie nic w tym dziwnego, po to pracujemy, zabiegamy, zarabiamy, żeby poprawiać sobie standard życia. Mnie jednak zaskakuje w tym wszystkim coś innego. Że ta nadmierna czasem dbałość o wygląd zewnętrzny i dobra materialne, nie idzie w parze z dbałością o większe dobro - o zdrowy styl życia, o  zdrowy organizm, o zdrowe żywienie. Produkty pochodzące z hipermarketów niewiele mają wspólnego ze zdrową, naturalną, przyjazną człowiekowi żywnością, a przecież kolejki do kas są kilometrowe. Fabryki smaku kuszą konsumentów ofertami rabatowymi - dwa obiady w cenie jednego, czy do każdego zestawu dodatkowa puszka czarnego napoju gratis. Czy zastanawiamy się nad tym, jak niewiele nam oferują? Jak mało w tych produktach jest składników, których nasz organizm potrzebuje, a jak ogromna ilość tych, które później musi utylizować? Jak bardzo ta żywność jest przetworzona - rafinowana, mrożona, smażona - jednym słowem byle jaka? Procesy przetwarzania pozbawiają jej wielu niezbędnych mikroelementów i witamin, niszczą enzymy i zmiany strukturalne białek, pozbawiają niezbędnego do prawidłowego funkcjonowania organizmu błonnika. A licznie dodatki do tej żywności - konserwanty, wzmacniacze smaku, zapachu, barwy - jakże często okazują się dla nas truciznami.

Dr Ewa Dąbrowska, autorka innowacyjnej metody profilaktyki i leczenia za pomocą diety warzywno-owocowej, wypowiada się na temat tego zjawiska następująco: "Następstwem przetwarzania żywności było pojawienie się na niespotykaną dotąd skalę szeregu przewlekłych chorób „cywilizacyjnych” o charakterze degeneracyjno – zapalnym z miażdżycą i nowotworami na czele.  A przecież jeszcze przed 100 laty, gdy żywność była naturalna, główną przyczyną śmierci były choroby infekcyjne, takie jak grypa czy gruźlica, a nie - jak dzisiaj - zawały czy nowotwory. Wiadomo jest, że człowiek jako istota biologiczna pozostał na przestrzeni wieków niezmienny, jego komórki mają wciąż te same potrzeby pod względem  składników pokarmowych, co przed tysiącami lat. Jeżeli odejście od natury byłoby przyczyną chorób cywilizacyjnych, zatem naturalne pożywienie oparte na warzywach i owocach mogłoby  być przykładem leczenia przyczynowego tych chorób (źródło: tutaj).
(fot. Bożena Zych)

Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Na najbliższą środową nowennę polecam modlitwie dzieło Dzielnych Niewiast, jego opiekuna o. Pawła Drobota CSsR oraz intencje wszystkich kobiet przyjeżdżających na comiesięczne spotkania. Byśmy stawały się kobietami silnej wiary, głębokiej ufności, odwagi wykraczającej poza niemożliwe.

Proszę też o modlitwę o pokój na świecie, o opanowanie sytuacji na Ukrainie i w Palestynie oraz za tych ludzi, którzy są ofiarami wszelkich działań wojennych i politycznych.
I we wszystkich intencjach pozostawionych na blogu.
Matko Boża Nieustającej Pomocy, módl się za nami.

 (fot. christusrex.brzegdolny.pl)

niedziela, 17 sierpnia 2014

Słowo Boże na niedzielę - 17.08.2014r.

Dzisiaj zamiast krótkiego rozważania Słowa Bożego, chciałabym podzielić się artykułem pt.:  "Siła pragnień" o. Dariusza Piórkowskiego, który dotyka sensu dzisiejszej Ewangelii. Temat jest mi bardzo bliski, tak jak bliskie jest ujęcie go przez autora: "Pragnienia mają wiele wspólnego z wiarą. Nie wiemy, dokąd nas zaprowadzą. Nie wiadomo, czy uda się je spełnić. Trudno przewidzieć, na jakie natrafimy przeciwności. Wzywają nas do nas do ufności". Jestem przekonana, że ta ufność właśnie przemienia serce, przemienia życie, przynosi zaskakujące owoce.

»Potem Jezus odszedł stamtąd i podążył w stronę Tyru i Sydonu. A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych okolic, wołała: „Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko dręczona przez złego ducha”. Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem. Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: „Odpraw ją, bo krzyczy za nami!” Lecz On odpowiedział: „Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela”. A ona przyszła, upadła przed Nim i prosiła: „Panie, dopomóż mi!” On jednak odparł: „Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom a rzucić psom”. A ona odrzekła: „Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą z okruszyn, które spadają ze stołów ich panów”. Wtedy Jezus jej odpowiedział: „O niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz!” Od tej chwili jej córka była zdrowa« (Mt 15, 21-28).
(fot. freeimages.com)