Blog o codzienności. O historiach prawdziwych, zaobserwowanych, naszych. O sprawach ważnych, koniecznych i tych mniej istotnych.
O drobiazgach tkających życie, radości z rzeczy małych,
ufności nie zawsze łatwej. O pięknie, sile marzeń i zwyczajności dnia; poszukiwaniach, pytaniach i odnajdywaniach. O sercu kobiety...
Jest mi niezmiernie miło powitać Cię tutaj. Rozgość się, usiądź wygodnie, poczuj jak u siebie. Kawy czy herbaty...?

niedziela, 25 stycznia 2015

Rola kobiety w świecie współczesnym

"Niejednokrotnie proszono mnie o wykład na temat kobiety, jej zadań, powołania - roli w rodzinie i społeczeństwie itp. Takie tematy można by mnożyć niemal w nieskończoność. Tym razem chciałabym więc podzielić się, u schyłku życia, moim doświadczeniem"- tymi słowami Wanda Półtawska rozpoczyna swój wykład wygłoszony w ramach XXXIII Wrocławskich Dni Duszpasterskich 28 sierpnia 2003 r. Tekst pochodzi z fronda.pl.

"Wstęp
Zajmowałam się różnymi kobietami. Pracowałam z kobietami i dla kobiet, prowadziłam poradnię dla młodych dziewcząt, dla matek samotnych, dla mężatek, dla samotnych kobiet, zajmowałam się starymi, chorymi, wdowami, kobietami porzuconymi i kochanymi, zakonnicami - słowem kobietami w różnym wieku, różnej sytuacji życiowej; i mogłabym zrobić coś w rodzaju bilansu, podsumować wyniki tych doświadczeń.

Słowo Boże na niedzielę - 25.01.2015

III niedziela zwykła
Daj mi poznać Twoje drogi, Panie,
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń,
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.

Wspomnij na swoje miłosierdzie, Panie,
na swoją miłość, która trwa od wieków.
Pamiętaj o mnie w swoim miłosierdziu
ze względu na dobroć Twą, Panie.

Dobry jest Pan i prawy,
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Pomaga pokornym czynić dobrze,
uczy pokornych dróg swoich.
(Ps 25,4-9)
(fot. freeimages.com)

sobota, 24 stycznia 2015

Pasta z soczewicy (przysmak z ostatniego spotkania DN w Krakowie)

Choć kolejne spotkanie Dzielnych Niewiast zbliża się wielkimi krokami (7 lutego - szczegóły i zapisy tutaj), to ja chciałabym powrócić jeszcze  na chwilkę do naszego styczniowego spotkania (które opisane jest tutaj), a konkretnie do tego, co miałyśmy na naszym kulinarnym stole. Oprócz smakołyków, które obficie przywożą dzielne niewiasty uczestniczące w spotkaniach, tym razem pojawiła się też pewna nowość - pasta z soczewicy. Zainteresowała i posmakowała do tego stopnia, że wpłynęło kilka próśb o przepis. Oto on:

W naczyniu należy udusić cebulkę na złoty kolor na oleju nierafinowanym (np. rzepakowym lub oliwie z oliwek). W drugim naczyniu ugotować soczewicę w proporcji 1:2 czyli jedna część soczewicy i dwie części wody. Gotować ok. 20-30 min., do momentu, aż soczewica wchłonie całą wodę. Następnie połączyć soczewicę z cebulką i zmiksować blenderem, termomiksem lub mikserem z końcówką z nożykami na jednolitą masę. Doprawić solą, pieprzem lub inną przyprawą np. solą ziołową, przyprawą do mięs i itp. Jeśli pasta będzie zbyt gęsta to można dodać oleju. Pastę można zrobić z soczewicy, różnego rodzaju grochów i bobu. Na spotkaniu DN była z soczewicy czerwonej, ale można zrobić z innej (źródło przepisu: tutaj).
A osobiście nie mogę doczekać się przepisu na wyśmienity smalczyk Gosi;)
(fot.tutaj)

czwartek, 22 stycznia 2015

Nie zaznam pokoju, dopóki nie zagościsz w moim sercu...

Niemożliwe jest możliwe...


I jeszcze jeden film i Nicku - TUTAJ.
Jeśli ktoś ma wątpliwości, że Bóg może wszytko, to ta krótka historia pomaga je rozwiać.
(Można zaglądnąć także na fb Nicka oraz na stronę jego organizacji www.lifewithoutlimbs.org)

środa, 21 stycznia 2015

Pride and Prejudice


To jeden z moich ulubionych w tej kategorii. Koniecznie wersja z 1995 roku z Jennifer Ehle i Colinem Firthem w rolach głównych. Film wyreżyserowany na podstawie powieści angielskiej pisarki Jane Austen pod tym samym tytułem. To klasyk, w którym trafne obserwacje psychologiczne i cenny humor są mistrzowsko ubrane w ciekawe opisy i doskonałe dialogi. Polecam. Na zrelaksowanie się, odpoczynek, na delektowanie się przepiękną angielszczyzną.
(Wersja z lektorem - tutaj). 

Sakrament radości

Duże było moje zaskoczenia podczas tegorocznej wizyty duszpasterskiej, gdy otrzymałam małą książeczkę zatytułowaną "Sakrament radości". Zaskoczenie nie tyle związane z samym wręczaniem tej książeczki (które uważam za wspaniałą decyzję tarnowskiego biskupa ordynariusza Andrzeja Jeża), co z samym jej tytułem. Sakrament radości - tak spowiedź świętą nazwał Benedykt XVI. I myślę, że takie spojrzenie za sakrament pokuty i pojednania jest bardzo odkrywcze.

"Zwracam się do Was drodzy diecezjanie z serdeczną i gorącą zachętą, byście wypracowali sobie zwyczaj częstego przystępowania do dobrze przygotowanej spowiedzi świętej. Zachęcam was, aby tę pomoc, jaką jest ta książeczka zaproponować swoim bliźnim. Ufam, że uważna lektura i osobista refleksja nad treściami zawartymi w tej publikacji pomogą odkryć, jak wielka radość kryje się i wypływa z tego sakramentu" - pisze biskup Andrzej Jeż w słowie wstępnym. Broszura powstała jako element realizacji w diecezji tematu obecnego roku duszpasterskiego - „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”.
(fot: tutaj)

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Za chorych, abyś ich uzdrowiła
Za strapionych, abyś ich pocieszyła
Za płaczących, abyś im łzy otarła...
Za tych, którzy nie mają pracy, którzy są głodni,
którzy nie mają gdzie mieszkać.

Za rodziny, małżeństwa i za żyjących w pojedynkę.

Za wysłuchanie wszytkach próśb naszych - dziękujemy...

(fot. christusrex.brzegdolny.pl)

niedziela, 18 stycznia 2015

Słowo Boże na niedzielę - 18.01.2015

II niedziela zwykła
Samuel spał w przybytku Pańskim, gdzie znajdowała się Arka Przymierza. Wtedy Pan zawołał Samuela, a ten odpowiedział: Oto jestem. Potem pobiegł do Helego mówiąc mu: Oto jestem: przecież mię wołałeś. Heli odrzekł: Nie wołałem cię, wróć i połóż się spać. Położył się zatem spać. Lecz Pan powtórzył wołanie: Samuelu! Wstał Samuel i poszedł do Helego mówiąc: Oto jestem: przecież mię wołałeś. Odrzekł mu: Nie wołałem cię, synu. Wróć i połóż się spać. Samuel bowiem jeszcze nie znał Pana, a słowo Pańskie nie było mu jeszcze objawione. I znów Pan powtórzył po raz trzeci swe wołanie: Samuelu! Wstał więc i poszedł do Helego, mówiąc: Oto jestem: przecież mię wołałeś. Heli spostrzegł się, że to Pan woła chłopca. Rzekł więc Heli do Samuela: Idź spać! Gdyby jednak kto cię wołał, odpowiedz:
Mów, Panie, bo sługa Twój słucha. Odszedł Samuel, położył się spać na swoim miejscu. Przybył Pan i stanąwszy zawołał jak poprzednim razem: Samuelu, Samuelu! Samuel odpowiedział: Mów, bo sługa Twój słucha. Samuel dorastał, a Pan był z nim. Nie pozwolił upaść żadnemu jego słowu na ziemię (1 Sm 3,3b-10.19).
(Ps 40, 2.4.7-10)
Z nadzieją czekałem na Pana,
a On się pochylił nade mną
i wysłuchał mego wołania.
Włożył mi w usta pieśń nową,
śpiew dla naszego Boga.
(fot. freeimages.com)

sobota, 17 stycznia 2015

O kobiecości...

Lubię zaglądać na książkowy blog Makulki. Pojawiające się tam wpisy czytam z ogromnym zainteresowaniem. Szczególną uwagę przykuł ten sprzed kilku dni - O kobiecości. Jest to tytuł książki Jadwigi Pulikowskiej, którą autorka kieruje głównie do żon i mam (oraz do tych, które chcą zostać żonami i mamami). Zamieszczam ją tutaj ponieważ spora część dzielnych niewiast żyje w małżeństwie i wychowuje dzieci i może ta mała, treściwa książeczka będzie pożyteczna. Skoro było o Anielskich singlach to niech będzie też o żonach:)

Na blogu Makulki czytamy: "Jadwiga Pulikowska pracowała w Instytucie Biochemii PAN, gdzie obroniła pracę doktorską. Była zafascynowana swoją pracą, jednak odrzuciła propozycję ciekawego stypendium USA wybierając starania o dziecko, na które czekała dwanaście lat. W książce ,,O kobiecości" dzieli się swoimi refleksjami na temat akceptacji siebie jako kobiety, żony i matki". Opis książki znajduje się poniżej.
(fot.makulka.blogspot.com)

piątek, 16 stycznia 2015

Homeopatia przegrywa w sądzie

W kwietniu 2008 roku samorząd lekarski przedstawił swoje oficjalne stanowisko w sprawie homeopatii. Oto główna teza oświadczenia: „Rada negatywnie ocenia zjawisko stosowania homeopatii i pokrewnych nienaukowych metod przez niektórych lekarzy i lekarzy dentystów, a także organizowanie szkoleń w tych dziedzinach przez instytucje i organizacje mające sprawować pieczę nad prawidłowym wykonywaniem zawodów medycznych”. Za te słowa Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) nałożył na Naczelną Radę Lekarską karę w wysokości 50 tyś. zł. Lekarze jednak nie godzili się z karą i konsekwentnie złożyli odwołanie. 30 grudnia 2014r. Sąd Ochrony Konkurencji  Konsumentów w Warszawie poprał stanowisko lekarzy, uchylając karę w całości.

Więcej na ten temat można przeczytać w artykule "Homeopatia osądzona", na podstawie którego zrobiłam ten wpis. Wypowiada się w nim m.in. prof.  Jerzy Kruszewski, który tłumaczy, że środki homeopatyczne działają jak placebo i na tej zasadzie mogą poprawić samopoczucie chorego, nie zaś leczyć. Nie mają żadnego uzasadnienia medycznego, nie zawierają w swoim składzie substancji leczniczej, a mimo to, decyzją Unii Europejskiej znajdują się na liście leków (i bez decyzyji UE nie można ich polskiej z listy leków usunąć!). Z kolei prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Maciej Hamankiewicz wyrok Sądu skomentował słowami: "Decyzję sądu odbieram jako zwycięstwo prawa chorych do skutecznego leczenia nad ekonomicznym interesem producentów produktów homeopatycznych. Nasze stanowisko nigdy nie było wojną z produktami homeopatycznymi. My, lekarze, wypowiadamy się w ramach naszych kompetencji". Artykuł kończy się istotnym spostrzeżeniem autora Mariusza Majewskiego: "Ponieważ opisywana sprawa sądowa dotyczy sporu konkurencja vs. wiedza medyczna, celowo pominąłem tu bardzo ważny temat, który można nazwać 'homeopatia i duchowość'. Mimo że Kościół oficjalnie nie zakazuje tej metody, egzorcyści potwierdzają, że zgłaszają się do nich ludzie z problemami, których źródło łączą z przyjmowaniem środków homeopatycznych. Nie trzeba lekceważyć takich sygnałów. Ich omówienie nadaje się jednak na oddzielny tekst". Zachęcam do lektury całego artykułu oraz krytycznej postawy w stosunku do proponowanych nam 'leków' homeopatycznych. A kończąc, życzę Państwu dużo zdrowia.
(źródło grafiki: tutaj)

czwartek, 15 stycznia 2015

Co tobie proponują, kobieto?

Co ci chcą uczynić?
Tobie, która nosisz w sobie delikatność, wrażliwość, dobro.
Która jesteś troską, miłością, czułością.
Która zostałaś wyróżniona, by być domem dla życia.
Zamiast cię chronić, proponują zagrożenie.
Zamiast wspierać, narażają na ogromne niebezpieczeństwo.
Mówiąc, że dają ci wolność, czynią cię niewolnicą.

Taką mam refleksję po wczorajszej informacji Ministerstwa Zdrowia o uwolnieniu od recepty środków tzw. antykoncepcji awaryjnej (pigułka "dzień po"). Tak ma być, bo tak jest nowocześnie, bo współcześnie, bo postępowo. Kobieto jesteś wolna, a więc łykaj, faszeruj się, niszcz. Nie myśl za dużo, nie zastanawiaj się, nie pytaj swojego serca czy powinnaś. Bo jeśli zaczniesz, to może odkryjesz prawdę o tobie samej, a nie tej wykreowanej przez współczesne trendy; odkryjesz twoją tęsknotę za życiem w pełni i prawdzie, a nie w pustce i kłamstwie; zobaczysz, że zostałaś powołana do troski i ochrony, a nie do niszczenia i odrzucenia. Takiej kobiety - mądrej, myślącej, świadomej - wielcy 'postępowi współczesnego świata' nie potrzebują.

Temat ten ciekawie rozwija pani Agata Puścikowska na łamach Gościa Niedzielnego w artykule "Tabletki po(d)stępu":  "Ogłaszam Państwu radość wielką. Oto nastąpiła era po(d)stępu, medycyny na najwyższym poziomie i wolności wyboru kobiet, które to będą mogły do bólu decydować o „swoim ciele” i przyszłości. Bo chociaż nastąpiła chwila lęku i zacofania, siły wyzwolenia postawiły na swoim. I tak, już niedługo, w polskich aptekach tzw. antykoncepcja awaryjna dostępna będzie bez recepty. Spór, czy tabletki „po” są „tylko” antykoncepcją zapobiegającą zapłodnieniu, czy mogą być również środkiem wczesnoporonnym, który toczy się od kilku dni w mediach, jest bezsensowny. Wiadomo powszechnie, że tabletki z gigantyczną ilością hormonów, użyte przed owulacją – nie dopuszczają do niej. Wtedy działanie tabletek jest antykoncepcyjne. Wiadomo jednocześnie, że gdy zostaną użyte w trakcie owulacji, lub też po niej, w sytuacji gdy nastąpiło zapłodnienie – nie dojdzie już do zagnieżdżenia zarodka w jamie macicy. Bo właśnie TAK mają działać. I wtedy tabletki takie będą miały działanie wczesnoporonne. Tabletki o których mowa, tzw. drugiej generacji, mogą być zażyte do pięciu dni od stosunku. Ich działanie jest przedłużone właśnie po to, by możliwie skutecznie zapobiec ciąży bądź… ją zniszczyć. I kropka.

środa, 14 stycznia 2015

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Nowe życie

Przed nami druga edycja kursu Nowe życie w Krakowie (20-22.03.2015). Od soboty działa już formularz zgłoszeniowy (TUTAJ). Zachęcam. To czas owocny, dobry, potrzebny. Zatrzymanie, zasłuchanie, zapatrzenie. Narodzenie się na nowo. Do pełni życia.

Moją refleksję z poprzedniej edycji kursu.zamieściłam we wpisie Nowonarodzona...
Im więcej czasu upływa, tym bardziej jestem wdzięczna za dar tamtych dni.

Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Jak co poniedziałek otwieram przestrzeń blogową na nasze intencje do Matki Bożej Nieustającej Pomocy - prośby, podziękowania, akty naszej ufności i cichego zawierzenia. Maryja jest z nami; wspiera nas, czuwa, chroni, oręduje.

Powierzam modlitwie dzieło Dzielnych Niewiast, jego opiekunów, organizatorów comiesięcznych spotkań, ich uczestniczki oraz czytelników bloga DN.
Matko Boża Nieustającej Pomocy, módl się za nami.

niedziela, 11 stycznia 2015

Podsumowanie styczniowego spotkania DN w Krakowie

Wczoraj (10 stycznia 2015) odbyło się kolejne spotkanie Dzielnych Niewiast w Krakowie, na które przybyło ponad 80 uczestniczek z różnych części Polski. Było nam bardzo miło gościć wszystkie Panie i wspólnie cieszyć się bogactwem wiary, myśli i osobowości, jakie razem stanowiłyśmy. Dziękujemy Paniom i Panu prowadzącym przedpołudniowe warsztaty (Monice, Marcie, Krysi i Markowi) oraz naszemu drogiemu ojcu Pawłowi Drobotowi CSsR, który jest dla nas nie tylko prawdziwie zatroskanym ojcem i duszpasterzem, ale także bratem, doradcą i przyjacielem. Dziękujemy dobremu Bogu za dar tego spotkania i życiowego doświadczenia każdej z uczestniczek. Już teraz zapraszamy na kolejne, które będzie miało miejsce 7 lutego (plan spotkania, charakterystyka proponowanych warsztatów oraz zapisy TUTAJ).

Spotkanie oficjalnie rozpoczęło się o godzinie 9:00 w naszej ulubionej sali na poddaszu (tu ukłon w stronę ojców, że nam tę salę nagrzewali od kilku dni). Na początku wspólnie pomodliliśmy się, zawierzając cały ten dzień Bogu, a następnie przedstawione zostały osoby prowadzące warsztaty oraz przywitane uczestniczki, które przybyły na spotkanie po raz pierwszy. Od 9:45 do 12:45 odbywały się warsztaty w czterech równoległych grupach: florystyczne, motywacyjne, teatralne oraz roli odżywiania w życiu duchowym i fizycznym człowieka. A co działo się na poszczególnych warsztatach? Oto krótki opis oraz kilka fotek: