II niedziela Wielkiego Postu
"Bóg wystawił Abrahama na próbę. Rzekł do niego: Abrahamie! A
gdy on odpowiedział: Oto jestem - powiedział: weź twego syna
jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze
na jednym z pagórków, jakie ci wskażę. A gdy przyszli na to miejsce,
które Bóg wskazał, Abraham zbudował tam ołtarz, ułożył na nim drwa i związawszy syna swego Izaaka położył go na tych drwach na
ołtarzu. Potem Abraham sięgnął ręką po nóż, aby zabić swego syna. Ale
wtedy Anioł Pański zawołał na niego z nieba i rzekł: Abrahamie,
Abrahamie! A on rzekł: Oto jestem. Anioł powiedział mu: Nie podnoś ręki
na chłopca i nie czyń mu nic złego! Teraz poznałem, że boisz się Boga,
bo nie odmówiłeś Mi nawet twego jedynego syna. Abraham, obejrzawszy
się poza siebie, spostrzegł barana uwikłanego rogami w zaroślach.
Poszedł więc, wziął barana i złożył w ofierze całopalnej zamiast swego
syna. Po czym Anioł Pański przemówił głośno z nieba do Abrahama po
raz drugi: Przysięgam na siebie, wyrocznia Pana, że ponieważ uczyniłeś
to, a nie oszczędziłeś syna twego jedynego, będę ci błogosławił i dam
ci potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka
piasku na wybrzeżu morza; potomkowie twoi zdobędą warownie swych
nieprzyjaciół. Wszystkie ludy ziemi będą sobie życzyć szczęścia takiego,
jakie jest udziałem twego potomstwa, dlatego że usłuchałeś mego
rozkazu" (Rdz 22,1-2.9-13.15-18).
Abraham mając 75 lat z odwagą opuszcza kraj, dom swój i zwyczaje
chcąc być posłusznym Bogu; w późnej zaś starości posuwa swoje
posłuszeństwo aż do złożenia w ofierze jedynego syna. "Weź twego syna
jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź... i złóż go w ofierze"
(Rdz 22, 2). Rozkaz okrutny dla serca ojcowskiego i nie mniej okrutny
dla wiary człowieka, który nie chce zwątpić w swojego Boga. Izaak jest
jedyną nadzieją gwarantującą spełnienie się obietnic Bożych, a
jednak Abraham jest posłuszny nie tracąc wiary, że Bóg dotrzyma
danego słowa.