środa, 1 października 2014

Jak myślisz?

(fot. demotywatory.pl)


5 komentarzy:

  1. Świetna metafora;)

    OdpowiedzUsuń
  2. dobre;) uśmiechnęłam się

    OdpowiedzUsuń
  3. Z jednej strony można się uśmiechnąć, a z drugiej strony pytanie, które nasuwa różne skojarzenia, np. czy dzisiejsze pokolenie dzieci widzi swoje Mamy- zapracowane, wracające późno do domów, bo zabiegane za tym co materialne? A dzieci są tylko takim dodatkiem, a może "wypadkiem"? Smutne, ale niestety prawdziwe. Znam wiele takich przypadków :-( Oby było ich jak najmniej. Cieszę się, że moje dzieci (już dorosłe) miały możliwość bycia ze mną przez wiele lat i mogą spokojnie powiedzieć: Tak znamy swoją Mamę :-) Ewa

    OdpowiedzUsuń
  4. no właśnie...
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziecinne rozmowy

    W brzuchu ciężarnej kobiety były bliźniaki. Pierwszy zapytał się drugiego:
    - Wierzysz w życie po porodzie?
    - Jasne. Coś musi tam być. Mnie się wydaje, że my własnie po to tu jesteśmy, żeby się przygotować na to, co będzie potem.
    - Bzdury! Żadnego życia po porodzie nie ma. Jak miałoby wyglądać?
    - No nie wiem, ale będzie więcej światła. Może będziemy biegać, a jeść buzia....
    - No to przecież nie ma sensu! Biegać się nie da! A kto widział, żeby jeść ustami! Przecież żywi nas pępowina.
    - No ja nie wiem, ale zobaczymy mamę, a ona się będzie o nas troszczyć.
    - Mama? Ty wierzysz w mamę? Kto to według Ciebie w ogóle jest?
    - No przecież jest wszędzie wokół nas... Dzięki niej żyjemy. Bez niej by nas nie było.
    - Nie wierze! Żadnej mamy jeszcze nie widziałem, czyli jej nie ma...
    - No jak to? Przecież jak jesteśmy cicho, możesz posłuchać jak śpiewa albo poczuć jak głaszcze nasz świat. Wiesz, ja myślę, ze prawdziwe życie zaczyna się później, zaczyna się po porodzie.

    ...................................................................................................................................................

    - Wierzysz w Boga?
    - Boga? Bzdury. Boga nie ma. Kto to według Ciebie w ogóle jest?
    - No przecież jest wszędzie wokół nas... Dzięki niej żyjemy. Bez niej by nas nie było.
    - Nie wierze! Żadnego Boga jeszcze nie widziałem, czyli Go nie ma...
    - No jak to? Przecież jak jesteśmy cicho, możesz posłuchać jak szepcze do nas albo poczuć jak głaszcze nasz świat. Wiesz, ja myślę, ze prawdziwe życie zaczyna się później, zaczyna się po ....

    http://www.apostol.pl/rozwazania/wieczorne/dziecinne-rozmowy

    Pozdrawiam.M

    OdpowiedzUsuń