Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Filmy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Filmy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 września 2015

Dobro powraca

Pod jednym z blogowych wpisów dotyczących sytuacji, która przytrafiło mi się ostatnio w życiu (Dobro rodzi dobro), ktoś (żałuję, że nie wiem kto) zamieścił link do tego filmu:

(Life Vest Inside - Kindness Boomerang - "One Day")

Niezwykły, niesamowity, cudowny.
Tak może być. Tak jest.
Dobro żyje!

wtorek, 25 sierpnia 2015

Pilecki

"Co ta rola mi dała? Dała mi naprawdę dużo, zweryfikowała totalnie moje pojęcie patriotyzmu, podejście do naszej historii i do tego, czym jest dla mnie mój kraj. Do tej pory uważałem rotmistrza za bohatera jednego czynu. Człowieka, który na ochotnika poszedł do Auschwitz. To niesamowite, że tam właśnie udało mu się stworzyć siatkę konspiracyjną. Miał plan wyzwolenia obozu. W swoich raportach napisał, co alianci powinni bombardować żeby nie zabić więźniów. Jego raport został jednak kompletnie zignorowany przez Churchilla i zachód - to jedna z tragedii. Pileckiego. Kiedy grałem rotmistrza Pileckiego i byłem ciągnięty przez korytarz, przez ubeków, zdjąłem buty. Chciałem żeby było tak, jak to wydarzyło się naprawdę. Miałem całe zakrwawione stopy, bolało jak diabli, ale pomyślałem sobie, że to jest małe poświęcenie w stosunku do tego, co ten człowiek wycierpiał (...). Na jednym ze zdjęć z przesłuchań widzicie państwo rotmistrza Pileckiego, który trzyma ręce założone z tyłu. On lubił tak trzymać ręce, ale wtedy tak stał, bo nie chciał pokazać, że ma wyrwane wszystkie paznokcie. Myślę, że bardzo silna wiara w Boga była jego determinantą, to dzięki niej mógł tyle zdziałać. Życie Pileckiego to było jedno wielkie świadectwo wiary (...). Byłem kiedyś lemingiem i rozmieniałem się na drobne. Był jakiś „Taniec z gwiazdami” i „Jak oni śpiewają” - blichtr. Przyznaję, że wartości rotmistrza Pileckiego nie były mi biskie, ale to się zmieniło. Zmieniło się w momencie kiedy się nawróciłem, kiedy zacząłem się zagłębiać w historię Żołnierzy Wyklętych i gdy zagrałem rolę rotmistrza Pileckiego (...). Wobec każdego z nas Bóg ma plan, a ja coraz wyraźniej czuję, że moim planem jest to, by zajmować się tematyką Żołnierzy Wyklętych. Dziś wyklętymi są Ci, którzy nie boją się nazywać rzeczy po imieniu, którzy nie boją się prawdy, dążą do niej i nie chcą żyć w zakłamaniu" - to słowa Marcina Kwaśnego, aktora, który wcielił się w postać głównego bohatera - rotmistrza Witolda Pileckiego (źródło: wpolityce.pl)

Film w kinach od 25 września. Więcej informacji:
(fot.wpolityce.pl)

wtorek, 10 marca 2015

Nauka daje nam wiedzę, wiara - sens

Jeśli nie oglądaliście, to zachęcam - TUTAJ (szkoda tylko, że nie da się wyłączyć lektora, bo niestety przeszkadza). 


W ten kontekst wpisuje się ciekawy artykuł z Gościa Niedzielnego:
Profesor w kosmosie o ks. prof. Michale Hellerze. „Spośród moich licznych fascynacji dwie okazały się szczególnie uporczywe i odporne na upływanie czasu – nauka i religia. Moją wadą jest to, że jestem zbyt ambitny. Zawsze chciałem robić tylko rzeczy najważniejsze. A czy może być coś ważniejszego od nauki i religii? Nauka daje nam Wiedzę, a religia daje nam Sens. I Wiedza, i Sens są niezbędnymi warunkami godnego życia. I jest paradoksem, że obie te wartości często pozostają w konflikcie” (ks. prof. Michał Heller).
(fot.tutaj)

wtorek, 10 lutego 2015

Nowelizacja ustawy o GMO podpisana, czyli Frankenstein powraca

W piątek Prezydent RP podpisał kontrowersyjną nowelizację ustawy o GMO. Posunięcie ryzykowne, bo jeszcze szerzej otwierające rynek Polski na żywność genetycznie modyfikowaną. 

Poseł Jan Szyszko, były minister środowiska uważa, że poprzez tę nowelizację organizmy GM będzie można produkować zmodyfikowaną żywność i pasze: "Od tego momentu uwalnianiem nie jest sprowadzanie nasion genetycznie modyfikowanych na cele żywnościowe oraz paszowe. W związku z tym można wprowadzać do Polski tony nasion genetycznie modyfikowanych w celach produkcji żywności i pasz" (źródło: fronda.pl). O GMO pisałam już kilka razy, np w: 

Dla zapoznania się ze skalą problemu polecam film "Świat według Monsanto":



środa, 26 listopada 2014

Obce ciało

"Obce ciało" to nowy film Krzysztofa Zanussiego, który początkiem grudnia wchodzi do kin. Film o kobietach. Ale też o ich karykaturze. Warto obejrzeć choćby po to, by zobaczyć jakie są skutki przekraczania granic dobrego stylu, przyzwoitości i kobiecej klasy. Jakie są skutki bycia drapieżnym wytworem współczesnego feminizmu, jak bardzo okalecza i oszpeca on kobiety.
Samo nazwisko reżysera jest już wystarczającym gwarantem jakości i klasy filmu. Dla mających wątpliwości załączam poniżej recenzję pani Małgorzaty Gajos, redaktorki "Gościa Niedzielnego" (źródło: tutaj).
Rozmowa z Krzysztofem Zanussim o tym filmie znajduje się tutaj.

"Film zrobił na mnie ogromne wrażenie. Dawno nie widziałam takiego wyważenia jeśli chodzi o obrazy, gesty, słowa. Zanussi jak zawsze pozostaje metafizyczny i nie pozwala widzowi pozostać obojętnym. Film opowiada historię pary włosko-polskiej. Angelo (Riccardo Leonelli) szaleńczo zakochany w Kasi (Agata Buzek), pragnie spędzić z nią resztę życia, ale ona ciągle szuka większej Miłości. Jej poszukiwania wcale nie są łatwe, miota się między ziemską a Boską miłością. Także Angelo nie potrafi zapomnieć o Kasi, pomimo że akceptuje jej życiowe wybory. Specjalnie przeprowadza się do Polski, dostaje pracę w korporacji.

środa, 5 listopada 2014

Czy jest coś, za co warto oddać życie?

"Karolina" to film fabularny. Inspirująca opowieść o pragnieniach i wyborach młodych ludzi, o problemach i dylematach dorosłych, o skomplikowanych historiach rodzinnych i o odnajdywaniu drogi. Dwie przyjaciółki, osiemnastolatki Kaśka i Magda, kończą liceum filmowe. Pomiędzy zabawą i korzystaniem z życia muszą jeszcze znaleźć czas na przygotowanie do czekającego je egzaminu końcowego. Mają za zadanie przygotować etiudę filmową. Gdy nauczyciel podsuwa im temat, w pierwszej chwili buntują się. Chciały kręcić film o ważnych społecznie sprawach, o współczesnych problemach, chciały zmieniać świat, a tu trafia się im historia jakiejś wiejskiej dziewczyny sprzed 100 lat, która w bezsensowny sposób dała się zabić! Chcąc nie chcąc, wyruszają w drogę do Zabawy, gdzie żyła i zginęła ich bohaterka – Karolina Kózkówna (źródło: tutaj). Zwiastun filmu - TUTAJ. W kinach od 21 listopada.

Wpis ten dedykuję mojej 13-letniej chrześnicy Karolinie.
- Bogu dziękuję za dar jakim jesteś, otaczam i wspieram modlitwą, błogosławię.
I oczywiście zapraszam do kina;)
(fot. tutaj)

środa, 30 lipca 2014

Takiemu lekarzowi nie boję się zaufać

„Dla krytyków - ta rozmowa jest wyjaśnieniem. Dla wspierających podziękowaniem. Dla wszystkich - zaproszeniem do dyskusji bez uprzedzeń” - czytamy na stronie wydawnictwa książki wywiadu-rzeki z prof. Bogdanem Chazanem pt.: "Prawo do życia. Bez kompromisu".

"Takiego sporu nie było w Polsce od czasu wprowadzenia regulacji prawnych dotyczących usuwania ciąży. W kwietniu 2014 roku profesor Bogdan Chazan jako dyrektor szpitala odmówił wykonania zabiegu aborcji. Decyzja Lekarza wywołała medialną burzę. Problem stanął na ostrzu noża. Okazało się, że ostatnie dwie dekady były czasem klarowania się poglądu Polaków na ten trudny temat. Profesor Chazan również przebył długą drogę, zanim stał się symbolem bezkompromisowej walki o prawo do życia dzieci nienarodzonych. Ta książka stanowi odpowiedź na postawione Profesorowi zarzuty i zawiera szczegółowy opis krytycznego przypadku. Jednak, przede wszystkim, Bogdan Chazan składa w niej świadectwo powołania lekarza i podejmuje trudne, lecz bardzo aktualne tematy, takie jak antykoncepcja, opieka medyczna nad kobietą w ciąży, diagnostyka prenatalna, poród a także aborcja" (źródło: WAM).
Poniżej zamieszczam trzy filmiki, w których przybliżona jest tematyka książki.

Myślę, że warto też przeczytać poruszający artykuł Justyny Bargielskiej, w którym
opisuje w jaki sposób opiekowano się kobietami po poronieniach w szpitalu na ul. Madalińskiego, którym do niedawna kierował prof. Chazan. Autorka tak opisuje pokój do pożegnań: „Kobiety przynosiły w foliowych torebkach płatki kwiatków, które sypały do malutkich trumienek swoim dzieciom, w których tylko wykwalifikowany patolog dopatrzyłby się ludzkich cech i które w normalnym szpitalu poszłyby do spalarni razem z pooperacyjnymi odpadami. To dyrektor Chazan umożliwił im to sypanie kwiatków na sczerniałe, zmacerowane ciała ich wytęsknionych dzieci. Przypominam: Chazan, ten wróg kobiet" – pisze Justyna Bargielska (info: fronda.pl).
O prof. Chazanie wspominałam na blogu we wpisie: "O dziecku, które było kochane".
(fot. wydawnictwowam.pl)

niedziela, 13 lipca 2014

O dziecku, które było kochane...

Jeśli znajdziecie chwilę czasu, zachęcam do obejrzenia krótkiego (5-minutowego) filmu o Heather Walker. Jest to poruszające świadectwo matki, która wbrew sugestii lekarza, urodziła dziecko
z bezmózgowiem - synka, któremu wraz z mężem dali na imię Gryson. Po urodzeniu tulili chłopczyka
w ramionach, całowali, obdarzyli czułością. Pozwolili mu odejść w atmosferze bezwarunkowej miłości
i akceptacji. 



Co różni tę hi­sto­rię od naszej rodzimej? Wła­ści­wie wszyst­ko. Postawa matki (pragnienie utrzymania ciąży vs walka o jej usunięcie), nastawienie do własnego dziecka (bezwarunkowa miłość vs odrzucenie), atmosfera, w której dziecko umierało (ramiona mamy i taty vs inkubator), stan psychiczny obu kobiet po urodzeniu (komfort poczucia, że zrobiło się wszytko dla dzieciątka vs załamanie psychiczne).  

To potwierdza, że to prof. Bogdan Chazan miał rację. 

czwartek, 29 maja 2014

O chłopcu, z którego zrobiono dziewczynkę

Ten film ukazuje smutną i tragiczną historię chłopca Davida Reimera, który w wyniku nieszczęśliwego wypadku utracił swoje narządy. Sytuację tę wykorzystał współczesny psycholog, twórca teorii gender - John Money (1921-2006). Zakładał on, że tożsamość płciowa nie jest zależna od genów lecz jest wyłącznie rolą społeczną i kwestią wychowania. By udowodnić swoje tezy, wmówił zrozpaczonym rodzicom, że chłopca za pomocą odpowiednich zabiegów chirurgicznych można 'przerobić' na dziewczynkę i w takiej płci go wychowywać. Eksperyment zakończył się tragicznie.
Historia ta obala koronne argumenty ideologii gender.


poniedziałek, 12 maja 2014

Dziecko ożyło w ramionach matki!

Ta nieprawdopodobna historia porusza bardzo. Australijskiemu małżeństwu urodziły się bliźnięta - zdrowa dziewczynka Emily oraz chłopiec Jamie, który nie przeżył.

Pielęgniarki położyli synka na klatce piersiowej matki, by mogła się z nim pożegnać. Kobieta przez dwie godziny tuliła chłopczyka, głaskała, mówiła do niego. Chłopiec zaczął oddychać. Lekarze stwierdzili, że to cud. Film poniżej, oglądnijcie.

niedziela, 6 kwietnia 2014

O potrzebie miłości, mechanizmach obronnych i perfekcjoniźmie, który zabiera nam oddech

"Ja fałszywe" - kolejny filmik Moniki i Marcina Gajdów z serii "Stawanie się sobą" na 2ryby.pl



Monika i Marcin Gajdowie- małżeństwo spełnione, rodzice czwórki dzieci i zapaleni terapeuci. Ze swojego rodzinnego Bolechowa na Pomorzu Zachodnim, wyruszają co jakiś czas w Polskę, by prowadzić liczne wykłady, konferencje i terapie dla małżeństw. Swoje doświadczenie rodzicielskie dzielą z choćby poprzez liczne publikacje. Do tej pory wydali: Rodzice w akcji, Rozwój. Jak współpracować z łaską czy Wprowadzenie do modlitwy kontemplacyjnej.

wtorek, 1 kwietnia 2014

Jesteś wartościowa bez wzgledu na to, w jakiej sytuacji się znajdujesz!

I jeszcze jeden filmik dzisiaj. Monika i Marcin Gajdowie o poczuciu własnej wartości. Z serii: "O złożonych problemach w 3,5 minuty" z 2ryby.pl

Czy samotność może być szansą? Ale na co?

Dla tych, którzy sami sobie szansy nie dają...

wtorek, 18 marca 2014

Ten film trzeba zobaczyć

Rozpoczynana się od pytania matki spodziewającej się dziecka z Zespołem Downa, które przysłała do fundacji CoorDown. Obawy dotyczą życia jej dziecka po narodzeniu. Odpowiedź dają młodzi ludzie, którzy sami urodzili się z trisomią 21 chromosomu. Swoim życiem, uśmiechem i niepojęta wewnętrzną radością świadczą: jesteśmy szczęśliwi! Akceptacja i bezwarunkowa miłość rodziców uczyniła ich życie pięknym, wyjątkowym, niepowtarzalnym.

niedziela, 16 marca 2014

Film "Kamienie na szaniec" - zniweczone nadzieje?

Na film "Kamienie na szaniec" w reżyserii Roberta Glińskiego czekałam z dużą nadzieją. Przedstawianie bohaterów filmu zgodnie z prawdą historyczną, ukazanie ich ogromnego heroizmu, umocnienie tak deficytowego w dzisiejszych czasach poczucia patriotyzmu - takie były oczekiwania. W chwili, gdy świat odziera nas z wartości i autorytetów, film miał szansę pokazać młodym ludziom, że warto w życiu kierować się szlachetnymi pobudkami, stawiać dobro ogółu nad dobro własne i pozostać wiernym wyznawanym wartościom do końca. Miał szansę, ale z niej nie skorzystał. Rozbieżność między filmem a książką Aleksandra Kamieńskiego, na podstawie której został zrealizowany,  jest tak duża, że przedstawiciele ZHP, ZHR oraz środowisk kombatanckich wydali wspólne oświadczenie w tej sprawie. Oto jego treść:

"W marcu 2014 r. na ekrany kin wszedł film odwołujący się swoim tytułem do książki szczególnej dla wielu pokoleń harcerek i harcerzy – Kamienie na szaniec. Czekaliśmy na niego wiele miesięcy, z nadzieją, że obraz Roberta Glińskiego utrwali w świadomości kolejnych pokoleń odbiorców prawdziwy, zgodny z przesłaniem Aleksandra Kamińskiego obraz bohaterów jego książki. Uznając walory artystyczne filmu, doceniając wkład pracy reżysera, aktorów i producentów oraz respektując prawo do artystycznej ekspresji, musimy jednak wyrazić swój sprzeciw wobec przedstawionej filmowej wersji Kamieni na szaniec. Czynimy to z tym większą pewnością, że film odwołuje się do konkretnych, historycznych postaci (niektóre z nich jeszcze żyją), a sposób ich przedstawienia razi dowolnością, zaś ich wizerunek poddany został uproszczeniom i manipulacjom w zakresie prezentowanych przez nich wartości i dobrze przecież udokumentowanych biografii. To co przedstawiono w filmie, jest rażąco sprzeczne z prawdą historyczną i ideowym przesłaniem powieści Aleksandra Kamińskiego, podważa etos Szarych Szeregów i relatywizuje wyznawane przez nich wartości. Wydaje się zatem, że reżyser posługuje się znanym tytułem Kamienie na szaniec w sposób instrumentalny. Dowolnie wykorzystuje wątki fabularne i bohaterów przedstawionych w opowieści przez Aleksandra Kamińskiego, a przede wszystkim degraduje i trywializuje zawarte w książce przesłanie. Zachęcamy młodych ludzi do ponownego wczytania się w opowieść o Alku Dawidowskim, Tadeuszu Zawadzkim i Janku Bytnarze, do porównywania przedstawionych w filmie postaci i sytuacji z książką oraz odnajdywania prawdziwej historii wojennych losów tych bohaterów".
Podpisali:

środa, 12 marca 2014

W tym filmie wszystko zagrało idealnie!

Mario Puzo, Francis Ford Copopola, Marlon Brando, Al Pacino, Nino Rota...

Fenomenalni aktorzy, niezapomniane dialogi, epicki rozmach, kulisy tak znakomicie przeniesione z prozy Mario Puzo i wreszcie nieśmiertelna muzyka Nino Roty!
"Ojciec chrzestny", zrealizowany w 1972 roku, nadal pozostaje perłą kinematografii światowej. 
I moim zdecydowanym faworytem na liście ulubionych filmów.
Posłuchajcie:

)

poniedziałek, 3 marca 2014

Szkice prawdziwego piękna...

Ten filmik przysłała Monika M. Napisała, że bardzo chciałaby, abyśmy wszystkie go obejrzały...

niedziela, 2 marca 2014

Żołnierze Niezłomni. Pamiętajmy!

Żołnierze Wyklęcie, Żołnierze Niezłomni, Żołnierze Wielcy! To oni w powojennej Polsce byli symbolem męstwa, niezłomnej postawy patriotycznej i przywiązania do tradycji niepodległościowych. Od 1945 roku kontynuowali dzieło Armii Krajowej, walcząc z komunistyczną dyktaturą. Polegli w boju lub zostali zamordowani rozkazem komunistycznej władzy. Wczoraj - 1 marca, obchodziliśmy dzień ich pamięci.

Załączam film o jednym z nich - generale Augście Fieldorfie "Nilu". Wspaniały! Obejrzyjcie.



Więcej o Żołnierzach Niezłomnych na blogu: TUTAJ i TUTAJ.

czwartek, 20 lutego 2014

Taka miłość się nie zdarza...

Po serii trudnych wpisów, ponownie ten, który pokazuje jaką  potęgą jest dobro, miłość, oddanie, poświęcenie.


Współcześni architekci świata dla takich ludzi mają jedno lekarstwo: eutanazja.
Bohater filmu znalazł inne: miłość.

A jednak się zdarza!