Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Historia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Historia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 sierpnia 2015

Pilecki

"Co ta rola mi dała? Dała mi naprawdę dużo, zweryfikowała totalnie moje pojęcie patriotyzmu, podejście do naszej historii i do tego, czym jest dla mnie mój kraj. Do tej pory uważałem rotmistrza za bohatera jednego czynu. Człowieka, który na ochotnika poszedł do Auschwitz. To niesamowite, że tam właśnie udało mu się stworzyć siatkę konspiracyjną. Miał plan wyzwolenia obozu. W swoich raportach napisał, co alianci powinni bombardować żeby nie zabić więźniów. Jego raport został jednak kompletnie zignorowany przez Churchilla i zachód - to jedna z tragedii. Pileckiego. Kiedy grałem rotmistrza Pileckiego i byłem ciągnięty przez korytarz, przez ubeków, zdjąłem buty. Chciałem żeby było tak, jak to wydarzyło się naprawdę. Miałem całe zakrwawione stopy, bolało jak diabli, ale pomyślałem sobie, że to jest małe poświęcenie w stosunku do tego, co ten człowiek wycierpiał (...). Na jednym ze zdjęć z przesłuchań widzicie państwo rotmistrza Pileckiego, który trzyma ręce założone z tyłu. On lubił tak trzymać ręce, ale wtedy tak stał, bo nie chciał pokazać, że ma wyrwane wszystkie paznokcie. Myślę, że bardzo silna wiara w Boga była jego determinantą, to dzięki niej mógł tyle zdziałać. Życie Pileckiego to było jedno wielkie świadectwo wiary (...). Byłem kiedyś lemingiem i rozmieniałem się na drobne. Był jakiś „Taniec z gwiazdami” i „Jak oni śpiewają” - blichtr. Przyznaję, że wartości rotmistrza Pileckiego nie były mi biskie, ale to się zmieniło. Zmieniło się w momencie kiedy się nawróciłem, kiedy zacząłem się zagłębiać w historię Żołnierzy Wyklętych i gdy zagrałem rolę rotmistrza Pileckiego (...). Wobec każdego z nas Bóg ma plan, a ja coraz wyraźniej czuję, że moim planem jest to, by zajmować się tematyką Żołnierzy Wyklętych. Dziś wyklętymi są Ci, którzy nie boją się nazywać rzeczy po imieniu, którzy nie boją się prawdy, dążą do niej i nie chcą żyć w zakłamaniu" - to słowa Marcina Kwaśnego, aktora, który wcielił się w postać głównego bohatera - rotmistrza Witolda Pileckiego (źródło: wpolityce.pl)

Film w kinach od 25 września. Więcej informacji:
(fot.wpolityce.pl)

sobota, 15 sierpnia 2015

Bitwa Warszawska 1920

"W 1920 roku – Polska dopiero wstawała z kolan. Gdyby wtedy została zagarnięta przez demoniczny system tworzącego się Imperium Zła, trudno przewidzieć, co by się stało. Ale Bóg przecież wiedział, co mogło się stać. Więc pozwolił Polakom zwyciężyć. I dyskretnie zostawił bilecik dla wierzących, żeby wiedzieli, jakie tam siły się naprawdę starły. Na bileciku widnieje data: 15 sierpnia" (Franciszek Kucharczak, gosc.pl).

Dzisiaj obchodzimy 95. rocznicę zatrzymania bolszewickich barbarzyńców przez armię polską, zwaną "cudem nad Wisłą". Jest ona uznawana za 18. najważniejszą bitwę wpływającą na losy świata. Na czym polegał jej fenomen? Historyk, prof. Jan Żaryn wyjaśnia: "Fenomen polegał na tym, że przy zdecydowanie nierównych siłach wygraliśmy bitwę pod Warszawą i rozgromiliśmy olbrzymią armię bolszewicką. Obroniliśmy w ten sposób swoją niepodległość i być może też tożsamość narodową. Biorąc pod uwagę późniejsze dziesięciolecia - uratowaliśmy znaczną część Europy (źródło: tutaj).
(fot.fronda.pl)

czwartek, 6 sierpnia 2015

Taki dzień

Dzień pełen wzruszeń. Dwa ważne wydarzenie splotły się dziś ze sobą. Święto Przemienienia Pańskiego (które dla mnie ma bardzo szczególne i symboliczne znaczenie) oraz zaprzysiężenie Prezydenta Andrzeja Dudy i przejęcie przez niego zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi Rzeczypospolitej Polskiej. Flaga wywieszona, Mazurek Dąbrowskiego gra, z serca wyrywa się śpiew: Jeszcze Polska nie zginęła... 

(źródło: youtube)

Przepiękna, pełna powagi i dostojeństwa ceremonia inauguracyjna: złożenie przysięgi przed Zgromadzeniem Narodowym w Sejmie RP, msza święta w intencji Ojczyzny i Prezydenta w Archikatedrze św. Jana, przyjęcie Orderu Orła Białego i Krzyża Wielkiego Orderu Odrodzenia Polski w Zamku Królewskim oraz przejęcie zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi RP (przemówienie tutaj) na placu Piłsudskiego. Bardzo podniosłe, majestatyczne chwile. I poczucie, że rodzi się coś nowego, wyjątkowego, przełomowego. Jakby odradzało się to, co szlachetne, co dumne, co czyste moralnie. Pan Prezydent pełen klasy, dynamizmu i szacunku do słuchających, wygłosił cztery przemówienia budzące ducha w narodzie. Przekonywał, że siła, wielkość i duma narodu tkwi w nas, w obywatelach, że jest ona wynikiem jedności, a nie podziałów, że tę jedność narodową trzeba odbudować. Wszystko mówione z głowy, z serca, z mocy ducha. Różnica jest niesamowita, niesamowita...

sobota, 1 sierpnia 2015

Dla wolnej Polski chcieliśmy zrobić wszystko

"To jest bardzo trudne do zrozumienia dla ludzi, którzy nie przeżyli Powstania. Jak myśmy się spotykali, to wspominając, mówiliśmy, że to były najpiękniejsze chwile naszego życia. To było coś zupełnie niezwykłego – niezwykła satysfakcja, że wszyscy jesteśmy owładnięci tą samą myślą. Można zrozumieć nasze uczucia tylko wtedy, gdy zrozumie się, jak wyglądała niemiecka okupacja w Warszawie" - mówi prof. Witold Kieżun, uczestnik Powstania Warszawskiego, którego 71. rocznicę wybuchu dziś obchodzimy.

Źródło: YouTube

Bardzo wzruszającym momentem opowieści prof. Kieżuna jest moment opisu egzekucji Polaków: "Oni wszyscy stoją prosto, Niemcy podnoszą karabiny i wtedy jak jeden głos: „Niech żyje Polska!”. Więcej: tutaj.

Mocnym świadectwem niezłomności i patriotyzmu ludzi walczących w Powstaniu Warszawskim jest także wywiad z prof. Witoldem Kieżunem przeprowadzony przez Krzysztofa Ziemca - tutaj.

niedziela, 24 maja 2015

Prezydent Andrzej Duda

24 maja 2015 roku w drugiej turze wyborów prezydenckich (i w dzień zesłania Ducha Świętego), decyzją 51,55% głosującego społeczeństwa, nowym Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej został Andrzej Duda.


(Źródło: youtube)

Krakowianin, doktor nauk prawnych, polityk. W latach 2006 - 2007 podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, w latach 2007–2010 podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, były członek Trybunału Stanu, poseł na Sejm VII kadencji, deputowany do Parlamentu Europejskiego VIII kadencji. Człowiek wysokiej klasy, nienagannej kultury osobistej, mąż stanu. Syn Jana Tadeusza Dudy i Janiny Milewskiej-Dudy, profesorów Akademii Górniczo Hutniczej w Krakowie, żonaty z Agatą Kornhauser-Dudą z którą ma córkę Kingę. Jego teściem jest Julian Kornhauser, profesor Uniwersytety Jagiellońskiego.

"Wołam, ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja, Jan Paweł II, papież. Wołam z całej głębi tego Tysiąclecia, wołam w przeddzień Święta Zesłania, wołam wraz z wami wszystkimi: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!" - Jan Paweł II, 2 czerwca 1979 r.,  Plac Zwycięstwa w Warszawie, pierwsza pielgrzymka do Ojczyzny.


niedziela, 1 marca 2015

czwartek, 9 października 2014

Decyzja mogła być tylko jedna

Jedna z najbardziej cenionych przeze mnie postaci historycznych (płk. Ryszard Kukliński) i jeden z najbardziej szanowanych przeze mnie współczesnych historyków (Sławomir Cenckiewicz) w jednej przestrzeni. "Atomowy szpieg. Ryszard Kukliński i wojna wywiadów" to książka, na którą długo czekałam. Powstała w oparciu o niezwykle cenne dokumenty archiwów tajnych służb PRL oraz bogatą literaturę Rosji i Stanów Zjednoczonych. Jestem przekonana, że tak jak pozostałe książki Cenckiewicza w mojej skromnej bibliotece, trafi na półkę "szczególnie cenne". 

Jaką wiedzą dysponował Kukliński? Jakie były jego dylematy? Czym miało być odwetowe uderzenie NATO na terytorium Polski (300 uderzeń jądrowych w pasie Wisły od Gdańska na południe Polski prowadzące do unicestwienia narodu polskiego) i dlaczego taki odwet miał nastąpić? W jaki sposób ograł stąpającą mu po piętach WSW? W jaki sposób zdołano go wywieźć z Polski? Na te i na inne pytania książka przynosi szczegółowe odpowiedzi. Polecam jako lekturę obowiązkową. Oto zwiastun:
(fot: tutaj)

czwartek, 31 lipca 2014

Duchowe Powstanie, czyli moja Godzina "W" za moją Ojczyznę

To wspaniała akcja. Z okazji 70. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Pomysłodawcami są bracia Karmelici Bosi, którzy zapraszają do uczestnictwa w "Duchowym Powstaniu", czyli modlitwy jedną częścią różańca w intencji Ojczyzny.
Jeśli to możliwe przez najbliższe 63 dni (od 1 sierpnia).
Jeśli to możliwe w godzinie "W" (17:00).
Jeśli to możliwe przed Najświętszym Sakramentem.
To forma naszej duchowej walki o wolną Polskę; to modlitwa za tych, którym powierzona jest odpowiedzialność za losy naszej Ojczyzny; to uczczenie pamięci tych, którzy polegli w Powstaniu Warszawskim. Więcej informacji: TUTAJ.

Czy wytrwam? Nie wiem. Ale wiem, że bardzo chcę. Bo to moja osobista walka w obronie tego, co dla mnie cenne i święte. Oni tę walkę podjęli, wtedy 70 lat temu. Umierali, by Polska mogła żyć. Ja nie muszę umierać. Tym bardziej przyłączam się do tej modlitwy.
(fot. facebook.com/duchowe.powstanie)

czwartek, 10 kwietnia 2014

Cztery lata temu...

Dzisiaj obchodzimy czwartą rocznicę katastrofy smoleńskiej. 10 kwietnia 2010 r. rządowy samolot z polską delegacją udająca się na obchody rocznicy zbrodni katyńskiej, rozbił się na podsmoleńskim lotnisku wojskowym w Sewiernym. Zginęło 96 osób, w tym kwiat polskiej elity politycznej, intelektualnej i duchowej. Wspaniali ludzie, patrioci, bohaterowie (niektórzy z nich pojawiają się we Wspomnieniu). Przyczyn katastrofy nie znamy do tej pory, a to o czym się coraz częściej dowiadujemy, niepokoi. Wieczne odpoczywanie, racz im dać Panie+

Szukając informacji o tym wydarzeniu trafiłam na ciekawy film. Może kogoś zainteresuje: TUTAJ.

niedziela, 16 marca 2014

Film "Kamienie na szaniec" - zniweczone nadzieje?

Na film "Kamienie na szaniec" w reżyserii Roberta Glińskiego czekałam z dużą nadzieją. Przedstawianie bohaterów filmu zgodnie z prawdą historyczną, ukazanie ich ogromnego heroizmu, umocnienie tak deficytowego w dzisiejszych czasach poczucia patriotyzmu - takie były oczekiwania. W chwili, gdy świat odziera nas z wartości i autorytetów, film miał szansę pokazać młodym ludziom, że warto w życiu kierować się szlachetnymi pobudkami, stawiać dobro ogółu nad dobro własne i pozostać wiernym wyznawanym wartościom do końca. Miał szansę, ale z niej nie skorzystał. Rozbieżność między filmem a książką Aleksandra Kamieńskiego, na podstawie której został zrealizowany,  jest tak duża, że przedstawiciele ZHP, ZHR oraz środowisk kombatanckich wydali wspólne oświadczenie w tej sprawie. Oto jego treść:

"W marcu 2014 r. na ekrany kin wszedł film odwołujący się swoim tytułem do książki szczególnej dla wielu pokoleń harcerek i harcerzy – Kamienie na szaniec. Czekaliśmy na niego wiele miesięcy, z nadzieją, że obraz Roberta Glińskiego utrwali w świadomości kolejnych pokoleń odbiorców prawdziwy, zgodny z przesłaniem Aleksandra Kamińskiego obraz bohaterów jego książki. Uznając walory artystyczne filmu, doceniając wkład pracy reżysera, aktorów i producentów oraz respektując prawo do artystycznej ekspresji, musimy jednak wyrazić swój sprzeciw wobec przedstawionej filmowej wersji Kamieni na szaniec. Czynimy to z tym większą pewnością, że film odwołuje się do konkretnych, historycznych postaci (niektóre z nich jeszcze żyją), a sposób ich przedstawienia razi dowolnością, zaś ich wizerunek poddany został uproszczeniom i manipulacjom w zakresie prezentowanych przez nich wartości i dobrze przecież udokumentowanych biografii. To co przedstawiono w filmie, jest rażąco sprzeczne z prawdą historyczną i ideowym przesłaniem powieści Aleksandra Kamińskiego, podważa etos Szarych Szeregów i relatywizuje wyznawane przez nich wartości. Wydaje się zatem, że reżyser posługuje się znanym tytułem Kamienie na szaniec w sposób instrumentalny. Dowolnie wykorzystuje wątki fabularne i bohaterów przedstawionych w opowieści przez Aleksandra Kamińskiego, a przede wszystkim degraduje i trywializuje zawarte w książce przesłanie. Zachęcamy młodych ludzi do ponownego wczytania się w opowieść o Alku Dawidowskim, Tadeuszu Zawadzkim i Janku Bytnarze, do porównywania przedstawionych w filmie postaci i sytuacji z książką oraz odnajdywania prawdziwej historii wojennych losów tych bohaterów".
Podpisali:

niedziela, 2 marca 2014

Żołnierze Niezłomni. Pamiętajmy!

Żołnierze Wyklęcie, Żołnierze Niezłomni, Żołnierze Wielcy! To oni w powojennej Polsce byli symbolem męstwa, niezłomnej postawy patriotycznej i przywiązania do tradycji niepodległościowych. Od 1945 roku kontynuowali dzieło Armii Krajowej, walcząc z komunistyczną dyktaturą. Polegli w boju lub zostali zamordowani rozkazem komunistycznej władzy. Wczoraj - 1 marca, obchodziliśmy dzień ich pamięci.

Załączam film o jednym z nich - generale Augście Fieldorfie "Nilu". Wspaniały! Obejrzyjcie.



Więcej o Żołnierzach Niezłomnych na blogu: TUTAJ i TUTAJ.

niedziela, 9 lutego 2014

Msza św. o spokój duszy ś.p. płk. Kuklińskiego - w 10. rocznicę śmierci

11 lutego (wtorek) o godz. 16:00 w kościele o. Kapucynów w Krakowie zostanie odprawiona msza św. o spokój duszy ś.p. płk. Ryszarda Kuklińskiego z okazji 10. rocznicy śmierci.

Msza św. odbędzie się z pełnym ceremoniałem wojskowym z udziałem pocztu sztandarowego Wojska Polskiego. Liturgii mszy św. przewodniczy ks. Prałat płk dr Stanisław Gulak – Dziekan Dekanatu Wojsk Specjalnych. Homilię wygłosi o. Jerzy Pająk OFM Cap Kapelan Środowisk Niepodległościowych. Oprawa wokalna liturgii Anna Plewniak sopran krajowych scen operowych. Strofy poezji patriotycznej recytuje Piotr Piecha Aktor Teatru Ludowego.
Program uroczystości poniżej.

poniedziałek, 3 lutego 2014

Płk. Ryszard Kukliński - samotny bohater

7 lutego 2014 roku (na cztery dni przed 10. rocznicą śmierci pułkownika Ryszarda Kuklińskiego), na ekrany kin wchodzi film pt. „Jack Strong” wg. scenariusza i w reżyserii Władysława Pasikowskiego. Na premierę filmu czekałam w pewnym napięciu ale i z dużą nadzieją. Obawy czy postać "pierwszego polskiego oficera w NATO” zostanie w nim przedstawiony rzetelnie i zgodnie z prawdą historyczną były spore. Pierwsze recenzje filmu obawy te rozwiewają.

 Kim był Ryszard Kukliński? Co takiego zrobił? Czy winniśmy mu największa wdzięczność, szacunek i uznanie czy potępienie, niepamięć i etykietkę zdrajcy? Zarówno w/w film jak i film dokumentalny Dariusza Jabłońskiego "Gry wojenne" (który zamieszczam poniżej) odpowiadają na te pytania.
W książce Marii Nurowskiej "Mój przyjaciel zdrajca" sam Kukliński mówi tak: „Latami przyklejałem na wielkich sztabowych mapach symbole grzyba atomowego: niebieskie tam, gdzie uderzenia miały paść z Zachodu, czerwone tu, gdzie miały paść nasze. To było moje wyjątkowe zadanie. Inni dbali o mundury, buty, o kiełbasę, o naprawę czołgów. A ja nie mogłem nie myśleć, co te grzybki oznaczają. Musiałem na tych mapach rysować długie warkocze, które wyznaczały strefy skażeń promieniotwórczych, mających zagrodzić Armii Radzieckiej drogę do serca Europy. Jeden taki warkocz układał się na linii Wisły, w poprzek kraju, bo u nas przeważnie wieją wiatry północno - zachodnie. Tam miały pójść uderzenia powyżej jednej megatony, przecinające Polskę na pól. A drugi warkocz wyznaczałem w zachodniej części kraju".
Ryszard Kukliński był prawą ręką gen. Jaruzelskiego w Sztabie Generalnym LWP. Znał wszystkie strategiczne założenia Układu Warszawskiego lat siedemdziesiątych. "Cichy, skromny, miły, uczynny, prawie jak cień. Niektórzy twierdzą, że gdyby nie materiały Kuklińskiego przekazane CIA, być może cała Europa lizałaby do dzisiaj swoje rany po światowym kataklizmie nuklearnym. Amerykanie mówią o nim - bohater, Rosjanie - zdrajca, Polacy są podzieleni" /z opisu filmu "Gry wojenne"/. W tym kontekście zachęcam do obejrzenia obu filmów. Uważam, że w obliczu faktów historycznych i odtajnionych dokumentów CIA, na pytanie "kim był Kukliński i czego dokonał?", nie wypada odpowiedzieć "nie wiem".

sobota, 25 stycznia 2014

Majdan...

Są w historii narodów miejsca - symbole, wydarzenia - symbole. Dla współczesnej Ukrainy takim symbolem niewątpliwie staje się Majdan. Pokazuje on, że pragnienia wolności, pokoju i szacunku nie da się niczym zdusić. Z niepokojem, ale i ogromną nadzieją patrzę na losy ludzi zniewolonej Ukrainy.

Dzisiaj jedna z dzielnych - Beatka K. - przesłała list. Po jego przeczytaniu podjęłam decyzję, żeby go tu umieścić: "Najdrożsi! Przesyłam tłumaczenie listu, który do ks. Joachima wysłała ze Lwowa na Ukrainie Halina Pastushuk – wielu z nas miało okazję poznać ją i jej męża Andrieja, a także ich dzieci w zeszłym roku na wakacjach w Ustroniu. Nie sposób przejść bezrefleksyjnie obok takiej prośby, zachęcamy do przeczytania tego listu: "Drodzy przyjaciele, Sytuacja na Ukrainie nie powinna być dla nikogo obojętna. Dotarliśmy do etapu, kiedy po doświadczeniu głuchoty aktualnego rządu, ślepoty i hipokryzji, podczas tych ostatnich dwóch miesięcy, uniwersum ludzkich reakcji zostało ograniczone do desperacji i siły. Głosowanie w parlamencie z 16 stycznia – w naszym mniemaniu kryminalne i będące hipokryzją, pokazuje, że obywateli traktuje się jak masę bez twarzy do legitymizowania uzurpowanej władzy. Nikt tutaj nie chciałby oglądać krwi, nikt nie chce umierać czy patrzeć jak umierają inni. Jednak nasz wybór to: albo poniesiemy ofiarę (nawet życia) dzisiaj, albo już zawsze będziemy żyć w żelaznym uścisku bestialskiego prawa jak niewolnicy. Prosimy Was o wsparcie w waszych modlitwach, rozmowach, myślach… To jest walka o czystą godność ludzką, prawa człowieka i wolność. Mamy świadomość, że na tym etapie nie jest to możliwe bez ofiar. Prosimy módlcie się za nas i za tych, którzy zginęli i nadal giną, prosimy módlcie się za tych, którzy ucierpieli tracąc ręce, oczy, uszy, członków rodziny.

Powstanie Styczniowe 1863. Gloria victis!

22 stycznia br. miała miejsce 151. rocznica wybuchu Powstania Styczniowego. Uroczystości upamiętniające to wydarzenie odbywały się i odbywają nadal w wielu miastach Polski. Powstanie to uważam za ogromnie ważne w dziejach naszego narodu, dlatego pragnę poświecić mu ten wpis.

Powstanie Styczniowe to zryw  narodu polskiego skierowany przeciwko rosyjskiemu zaborcy i terrorowi wprowadzanemu z coraz większą siłą na ziemiach okupowanych (łamanie Konstytucji, rusyfikacja, represje wobec Polaków). Wybuchło 22 stycznia 1863 w Królestwie Polskim i 1 lutego 1863 na Litwie. Było największym polskim powstaniem narodowym. Od samego początku przyjęło formę walki partyzanckiej, bez własnego wojska (którego nie mieliśmy od 30 lat). Realnie rzecz biorąc, powstańcy nie mieli szans w otwartym polu w starciu z liczniejszymi wojskami rosyjskimi. Pomimo tak miażdżącej dysproporcji sił, walki trwały jednak blisko dwa lata. Świadczy to o ogromnej determinacji walczących powstańców.
Ale skoro taka przegrana, to czy Powstanie Styczniowe było potrzebne? Poniżej zamieszczam opinię  Jakuba M. Bulzaka ze strony poslaniec.pl. Chętnie poznam także Wasze spostrzeżenia i refleksje. Zachęcam do dzielenia się komentarzach. Jeśli macie ciekawe linki do artykułów i wypowiedzi historyków czy patriotów, zachęcam do załączenia.

poniedziałek, 11 listopada 2013

Odrodzona i niepodległa potrzebuje nas...

„Państwo polskie powstaje z woli całego narodu i opiera się na podstawach demokratycznych. Rząd polski zastąpi panowanie przemocy, która przez 140 lat ciążyła nad losami Polski – przez ustrój zbudowany na porządku i sprawiedliwości. Opierając się na armii polskiej pod moją komendą, mam nadzieję, że odtąd żadna armia obca nie wkroczy do Polski, nim nie wyrazimy w tej sprawie woli naszej. Jestem przekonany, że potężne demokracje Zachodu udzielą swej pomocy i braterskiego poparcia Polskiej Rzeczypospolitej Odrodzonej i Niepodległej” - są to słowa depeszy Naczelnika Piłsudskiego z 16 listopada 1918 r., w której informuje świat o odrodzeniu się państwa polskiego po 123 latach niebytu.

"Odrodzona i niepodległa Polska przetrwała XX-lecie między dwiema światowymi wojnami. Powstała z trzech rozbiorowych dzielnic dzięki niebywałej determinacji Józefa Piłsudskiego oraz zbiorowemu wysiłkowi i wielkiej daninie krwi Polaków. Powstała i w trakcie swojego trwania, dzięki zwycięskiej wojnie z Sowietami, zdołała ocalić Europę przed barbarzyństwem bolszewizmu. Utraciła niepodległość na kilkadziesiąt kolejnych lat dopiero wtedy, gdy opuszczona przez sojuszników we wrześniu 1939 r. stanęła do nierównej walki z nowym aliansem dawnych zaborców: Niemiec i Rosji" (źródło: TUTAJ).
Dzisiaj nasza Ojczyzna stoi w obliczu nowych zagrożeń. Potrzebuje nas, potrzebuje naszej modlitwy. Nasi przodkowie walczyli bronią i przelewali krew, my możemy na kolanach z różańcem w ręku. Zachęcam do przyłaczenia się do akcji "Otoczmy Sejm Różańcem Świętym" (pisałam o niej TUTAJ).
A w hołdzie Wielkim Polakom i Wielkim Patriotom załączam:

czwartek, 3 października 2013

Dr hab. Sławomir Cenckiewicz o filmie "Wałęsa. Człowiek z nadzei"

Im bardziej mainstreamowe media zachwalają jakiś produkt, tym większą moją nieufność on budzi. Tym razem też tak jest - film Andrzeja Wajdy "Wałęsa człowiek z nadziei" urasta do rangi filmu stulecia. Czy słusznie? Zaglądam w inne miejsca w poszukiwaniu rzetelnych informacji i bez problemu znajduję. M.on. historyk dr. hab. Sławomir Cenckiewicza (autor książek "SB a Lech Wałęsa" czy "Wałęsa. Człowiek z teczki" TUTAJ), który swoją wiedzę opiera na dokumentach i archiwach IPN, tak mówi na temat film:

"Wielki polski reżyser Andrzej Wajda i największy polski historyk establishmentu Andrzej Friszke, który był konsultantem filmu „Człowiek z nadziei”, wypuścili coś, co z punktu widzenia filmowego, w moim przekonani, jest bardzo słabe. I to należy podkreślić [...] Ten film jest wstrząsający z dwóch powodów – wyjaśnia historyk. – Po pierwsze, jest jednym, wielkim fałszerstwem historycznym. Wajda mówi, że wszyscy ci, którzy chcą zobaczyć, jak było naprawdę powinni obejrzeć jego film. To nie jest tak. W rzeczywistości film jest tylko autorską wizją wydarzeń.

środa, 28 sierpnia 2013

"Inko"- dzielna kobieto, pamiętamy!

O dzielnych kobietach warto, a nawet trzeba pisać. Do nich z pewnością należała Inka - sanitariuszka AK, działaczka podziemia antykomunistycznego, aresztowana przez NKWD w 1946 roku i skazana na śmierć przez sąd wojskowy w Gdańsku. Odmówiła podpisania prośby do Bieruta o ułaskawienie. Zginęła 28 sierpnia 46r. od strzału w głowę oddanego przez ubeka. Umierała na 6 dni przed swoimi 18-stymi urodzinami. Miejsce jej pochówku nadal pozostaje nieznane. Dziś obchodzimy kolejną rocznicę tej śmierci. W Sopocie przy kamiennym obelisku Inki oraz w Krakowie w parku Jordana, gdzie znajduje się jej popiersie, odbywają się spotkania mające na celu uczczenie jej pamięci.

Od takich kobiet możemy uczyć się wytrwałości, odwagi i wierności własnym ideałom.

czwartek, 15 sierpnia 2013

Bitwa Warszawska 1920 - podówjne zwycięstwo!

Dzisiaj obchodzimy 93. rocznicę zatrzymania bolszewickich barbarzyńców przez armię polską, zwaną "cudem nad Wisłą". Jest to bitwa uznawana za 18. najważniejszą bitwę świata. Na czym polegał jej fenomen?

Historyk, prof. Jan Żyran wyjaśnia: "Fenomen polegał na tym, że przy zdecydowanie nierównych siłach wygraliśmy bitwę pod Warszawą i rozgromiliśmy olbrzymią armię bolszewicką. Obroniliśmy w ten sposób swoją niepodległość i być może też tożsamość narodową.

czwartek, 1 sierpnia 2013

Warszawskie dzieci... - 69. rocznica Powstania Warszawskiego


Powstanie warszawskie było wystąpieniem zbrojnym przeciwko okupującym Warszawę wojskom niemieckim, zorganizowane przez Armię Krajową w ramach akcji "Burza", połączone z ujawnieniem się i oficjalną działalnością najwyższych struktur Polskiego Państwa Podziemnego. 1 sierpnia 1944r., godz. 17:00 - godzina "W"...