Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gender/Rewolucja seksualna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gender/Rewolucja seksualna. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 sierpnia 2015

Bądźmy tam dzisiaj razem

Dzisiaj na Placu Zamkowym w Warszawie odbywa się manifestacja rodziców, wychowawców i środowisk prorodzinnych, przebiegająca pod hasłem: Stop deprawacji w edukacji. Powodem protestu jest deprecjonowanie szkolnego przedmiotu "Wychowanie do życia w rodzinie" tak, aby w jego miejsce wprowadzić "permisywną edukację seksualną, pozbawioną kontekstu wychowania do odpowiedzialnego rodzicielstwa". Organizatorzy manifestacji alarmują, że Ministerstwo Edukacji Narodowej zamierza wprowadzić zmianę podstawy programowej WDŻ, wymienić podręczniki i wprowadzić do szkół tzw. edukatorów seksualnych związanych z organizacjami LBGTQ, co oznacza to wprowadzenie do polskich szkół dla naszych dzieci indoktrynacji genderowej. Planowane przez MEN zmiany to element ideologizowania edukacji w zgodzie z tzw. standardami WHO i postulatami środowisk homoseksualnych. W zapisach tych standardów znajdują się takie postulaty, jak zaznajamianie czterolatków z masturbacją, czy promocja różnych odmienności i ekspresji seksualnych. Na Zachodzie cele te osiąga się przy pomocy pokazywania dzieciom treści o charakterze pornograficznym. MEN dąży do zmiany programu nauczania WDŻ, mimo iż dotychczasowy jest pozytywnie odbierany zarówno przez rodziców, jak i młodzież. Apelują więc do wszystkich, którym leży na sercu dobra edukacja i wychowanie dzieci, by wysyłali petycję do premier Ewy Kopacz o zablokowanie planów ministerstwa. Aby zobaczyć jak wielka jest skala problemu, można obejrzeć film obrazujący czego uczą się dzieci w niemieckich szkołach, a co usilnie  środowiska LBGTQ chcą wprowadzić także w Polsce drogą MEN - TUTAJ (UWAGA: film nie nadaje się dla dzieci).

Dzisiejsza manifestacja rozpocznie się o godz. 12:00 Mszą św. w kościele św. Anny, po której nastąpi przejście na Rynek Mariensztacki (godz. 13:00). Tu odbędzie się wiele ciekawych spotkań, m.in. z gośćmi zagranicznymi, którzy będą przedstawiać problem edukacji seksualnej w ich krajach (wśród nich - prof. Wolfgang Leisenberg, inicjator petycji skierowanej przeciwko finansowaniu z podatków kampanii plakatowej "Miłość jak Ty", która reklamowała homoseksualne pary). Głos zabiorą także przedstawiciele polskich organizacji, wspólnot wyznaniowych oraz mediów. O godz. 16;00 odczytany zostanie apel skierowany do Minister Edukacji Narodowej Joanny Kluzik-Rostkowskiej. W trakcie manifestacji w specjalnym namiocie będzie możliwość zapoznania się z treściami, które są prezentowane dzieciom podczas zajęć edukacji seksualnej oraz obejrzeć filmy dotyczące edukacji. Bądźmy tam dzisiaj razem. Osobiście, modlitewnie, duchowo - jak kto może. Trwajmy na posterunku obrony prawdy, dobra, czystości.
Więcej o problemie piałam tutaj.
(fot. fronda.pl)

piątek, 28 sierpnia 2015

Powiedz NIE demoralizacji dzieci w szkole

Najnowsza ustawa Ministerstwa Edukacji Narodowej, poprzez którą ideologia gender ma oficjalnie zagościć w szkołach (nieoficjalnie i nieformalnie w wielu szkołach i przedszkolach już istnieje!) przeszła przej Sejm RP i obecnie czeka na decyzję Senatu. Chodzi tu o zapowiadaną przez MEN zmianę podstawy programowej przedmiotu "Wychowanie do życia w rodzinie" oraz o włączenie tzw. "treści antydyskryminacyjnych" do programu "Bezpieczna i otwarta Szkoła" w rozpoczynającym się roku szkolnym 2015/2016. Obecnie rozpoczął się szeroko zakrojony monitoring edukacji seksualnej w Polsce, który MEN realizuje przy współpracy z Federacją na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny oraz Grupą Edukatorów Seksualnych Ponton (edukatorzy, który pojęcia nie mają o psychologii dziecka czy pedagogice). Są to organizacje o radykalnych poglądach feministycznych, propagujące permisywną edukację seksualną, ideologię genderową oraz aborcję na życzenie.

Przeciwko podobnym działaniom w wielu krajach odbywają się manifestacje. Ostatnia odbyła się 20 czerwca w Rzymie. W obliczu sytuacji, przed którą stoi obecnie Polska w niedzielę 30 sierpnia o godz. 13.00 na Placu Zamkowym w Warszawie odbędzie się manifestacja wielu organizacji prorodzinnychoraz licznych środowisk rodziców zaniepokojonych rządowymi planami demoralizacji dzieci. Swój protest można wyrazić również przez podpisanie petycji skierowanej do Pani Joanna Kluzik-Rostkowskiej. Petycja do podpisania: tutaj. Pod tym linkiem znajduje się także więcej informacji.
Poniżej podaję linki do kilku ważnych artykułów:
(fot.wpolityce.pl)

czwartek, 5 marca 2015

Fundacja PRO-PRAWO DO ŻYCIA

Fundacja Pro - Prawo do życia od stycznia 2012 roku organizuje kursy dla prolajferów, na których uczy jak skutecznie bronić życia. Do tej pory zorganizowano 48 kursów w których udział wzięło 639 osób. Tworzy w ten sposób "prolajfową" armię, która skutecznie działa w kwestii ochrony i szacunku do życia oraz zdrowia człowieka. Najważniejsze cele to Fundacji Pro - Prawo do Życia to: wspomaganie działań mających na celu ochronę życia ludzkiego od momentu poczęcia do naturalnej śmierci, zdrową i udaną prokreację, przeciwdziałanie zapaści demograficznej; umacnianie pozycji rodziny jako fundamentu relacji społecznych; wspieranie instytucji małżeństwa jako drogi do szczęścia; budowanie świadomości społecznej sprzyjającej świadomemu rodzicielstwu; wspieranie postaw rodzicielskich poprzez działania na polu wychowania, kultury, nauki; budowa systemu edukacyjnego, którego celem jest wychowanie do wolności i służby innym ludziom. W obliczu współczesnych zagrożeń dla rodziny, młodzieży i dzieci oraz wszechpanoszącego się genderyzmu, w tym brutalnej sekzualizacji dzieci i młodzieży (o tym więcej pisałam TUTAJ), mocno wspieram  działania Fundacji. O zagrożeniach z tej dziedziny pisałam w postach z zakładki bocznej: "Gender. Rewolucja seksualna".

Dzięki kursom Fundacji możliwe jest także otwieranie komórek lokalnych w poszczególnych miastach Polski. W najbliższym czasie kursy odbędą się 14 marca w Krakowie, oraz 28 marca w Tarnowie. Z racji, że data kursu w Krakowie pokrywa się z spotkaniem Dzielnych Niewiast, wszystkie zainteresowane odbyciem kursu zapraszamy do Tarnowa. Aby się zgłosić na kurs należy jedynie wypełnić formularz dostępny na stronie fundacji: TUTAJ. Więcej informacji o spotkaniu tarnowskim można uzyskać u pani Darii Halskiej pod numerem telefonu: 535307524 lub adresem: daria.halska@gmail.com.

czwartek, 15 stycznia 2015

Co tobie proponują, kobieto?

Co ci chcą uczynić?
Tobie, która nosisz w sobie delikatność, wrażliwość, dobro.
Która jesteś troską, miłością, czułością.
Która zostałaś wyróżniona, by być domem dla życia.
Zamiast cię chronić, proponują zagrożenie.
Zamiast wspierać, narażają na ogromne niebezpieczeństwo.
Mówiąc, że dają ci wolność, czynią cię niewolnicą.

Taką mam refleksję po wczorajszej informacji Ministerstwa Zdrowia o uwolnieniu od recepty środków tzw. antykoncepcji awaryjnej (pigułka "dzień po"). Tak ma być, bo tak jest nowocześnie, bo współcześnie, bo postępowo. Kobieto jesteś wolna, a więc łykaj, faszeruj się, niszcz. Nie myśl za dużo, nie zastanawiaj się, nie pytaj swojego serca czy powinnaś. Bo jeśli zaczniesz, to może odkryjesz prawdę o tobie samej, a nie tej wykreowanej przez współczesne trendy; odkryjesz twoją tęsknotę za życiem w pełni i prawdzie, a nie w pustce i kłamstwie; zobaczysz, że zostałaś powołana do troski i ochrony, a nie do niszczenia i odrzucenia. Takiej kobiety - mądrej, myślącej, świadomej - wielcy 'postępowi współczesnego świata' nie potrzebują.

Temat ten ciekawie rozwija pani Agata Puścikowska na łamach Gościa Niedzielnego w artykule "Tabletki po(d)stępu":  "Ogłaszam Państwu radość wielką. Oto nastąpiła era po(d)stępu, medycyny na najwyższym poziomie i wolności wyboru kobiet, które to będą mogły do bólu decydować o „swoim ciele” i przyszłości. Bo chociaż nastąpiła chwila lęku i zacofania, siły wyzwolenia postawiły na swoim. I tak, już niedługo, w polskich aptekach tzw. antykoncepcja awaryjna dostępna będzie bez recepty. Spór, czy tabletki „po” są „tylko” antykoncepcją zapobiegającą zapłodnieniu, czy mogą być również środkiem wczesnoporonnym, który toczy się od kilku dni w mediach, jest bezsensowny. Wiadomo powszechnie, że tabletki z gigantyczną ilością hormonów, użyte przed owulacją – nie dopuszczają do niej. Wtedy działanie tabletek jest antykoncepcyjne. Wiadomo jednocześnie, że gdy zostaną użyte w trakcie owulacji, lub też po niej, w sytuacji gdy nastąpiło zapłodnienie – nie dojdzie już do zagnieżdżenia zarodka w jamie macicy. Bo właśnie TAK mają działać. I wtedy tabletki takie będą miały działanie wczesnoporonne. Tabletki o których mowa, tzw. drugiej generacji, mogą być zażyte do pięciu dni od stosunku. Ich działanie jest przedłużone właśnie po to, by możliwie skutecznie zapobiec ciąży bądź… ją zniszczyć. I kropka.

czwartek, 23 października 2014

Ojcostwo czy dziadostwo?

Robiąc poprzedni wpis o felietonie Franciszka Kucharczaka, trafiłam na jego świetną konferencję pt.: "Ojcostwo czy dziadostwo?". Dedykuję ten wpis zaglądającym tu panom;)
I ciepło Was pozdrawiam.


Źródło: youtube.pl

Lesbijki się 'modlą'... i mają potrzebę, byśmy to oglądali na antenie TVP

"Lesbijki się modlą" to tytuł ostatniego felietonu Franciszka Kucharczaka na ramach Gościa Niedzielnego, który powstał w odpowiedzi na planowaną przez TVP emisję propagandowego spotu promującego legalizację w Polsce związków homoseksualnych (więcej tutaj). Autor jak zwykle w sposób ironiczny i przewrotny dotyka tematu, który sam w sobie jest tyle samo żenujący co tragiczny.

"TVP wyemituje za publiczne pieniądze spot zachwalający homoseksualny styl życia. A ty, katoliku, siedź cicho, bo synodem oberwiesz. Albo i soborem!
Radość wybuchła po lewicy z powodu synodu. Cieszy się Magdalena Środa i wieszczy, że Kościół niebawem zmieni swój stosunek do stosunków między panem a panem i panią a panią. Nic dziwnego, że Telewizja Polska za publiczne pieniądze wyemituje filmik promujący rzeczone stosunki. I cóż z tego, że jest to sprzeczne z ustawą o radiofonii i telewizji, która mówi, że „programy publicznej radiofonii i telewizji powinny respektować chrześcijański system wartości, za podstawę przyjmując uniwersalne zasady etyki”. Co z tego, że ta sama ustawa mówi, iż „programy publicznej radiofonii i telewizji powinny służyć umacnianiu rodziny”. Krzysztof Luft, członek KRRiT, uważa, że spot z dwoma lesbijkami „w bardzo interesujący i piękny sposób koresponduje z tym, o czym rozmawiali biskupi podczas synodu o rodzinie, mówiąc o obecności osób orientacji homoseksualnej w życiu społecznym i w życiu Kościoła”. Jak widać, znajomość spraw Kościoła w społeczeństwie wzrosła do niebywałych rozmiarów, nawet gdy się myli synod z soborem, co uczynił rzecznik TVP Jacek Rakowiecki. Ale to szczegół – ciekawszy jest kontekst. Otóż pan rzecznik otrzymał od dziennikarki „Gazety Polskiej Codziennie” służbowy e-mail z pytaniem, dlaczego TVP emisja spotu zamierza złamać ustawę o radiofonii i telewizji. I oto rzecznik TVP odpowiada: „Zdumiewa mnie, że profesjonalna dziennikarka bez żadnych podstaw, poza własnym widzimisię, zakłada, że w tej sprawie mogło dojść do złamania ustawy czy jakichkolwiek przepisów prawa. Rozumiem, oczywiście, że osoby mentalnie tkwiące w XIX-wieku mogą faktem pojawienia się na wizji  bohaterki-lesbijki czuć zgorszone, podobnie jak jeszcze niedawno gorszące dla nich było np. prawo wyborcze dla kobiet, albo kobieta-polityk, ale że tak zideologizowany i nietolerancyjny punkt widzenia przyjmuje Pani, jako dziennikarka w wolnym, demokratycznym kraju, jest dla mnie prywatnie smutne”. Cdn na stronie źródłowej: tutaj.

piątek, 18 lipca 2014

"Niespodzianka" MEN dla naszych dzieci i młodzieży na wakacje

Ministerstwo Edukacji Narodowej postanowiło w tym roku zrobić wakacyjną "niespodziankę" naszym dzieciom i młodzieży i wsparło akcję Grupy Edukatorów Seksualnych "Ponton" - "Wakacyjny telefon zaufania". Zirytowało mnie to z dwóch powodów. Po pierwsze w mojej ocenie owa grupa zajmuje się nie edukowaniem lecz demoralizowaniem dzieci i młodzieży, a kto jak kto, ale MEN powinno stać na straży moralności i dobrego wychowania. Po drugie - nie zgadzam się, by z moich podatków dzieci i młodzież zapoznawali się z "atrakcjami" pontonowych (pseudo)edukatorów, np:
* "Lista pigułek i innych hormonalnych metod antykoncepcyjnych",
* "Co zrobić, gdy lekarz odmawia wypisania recepty na pigułki?",
* "dotykanie własnych narządów płciowych w celu odczuwania przyjemności może być ważne dla zdrowia seksualnego".

To tylko niektóre "czarne konie" pontowców, dzięki którym pękają z dumy i mają nieodpartą chęć dzielenia się nimi ze społeczeństwem. Trzeba byśmy zachowali w tym temacie mądrość i zdrowy rozsądek oraz strzegli dzieci przed trafieniem w ręce owych pseudoeduktaorów (np. poprzez sprawdzenie programu proponowanego dzieciom przez szkoły w ramach wakacyjnych zajęć dodatkowych). Ponton jak to ponton - pływa dopóki jest w niej powietrze. Nasze zdrowy rozsądek
i zdrowe działanie jest niczym spuszczanie powietrza, bez którego ponton idzie na dno. Tam jest odpowiednie miejsce na idee i cele pontonowych samozwańczych edukatorów.
Szerzej o założeniach pontonowców i ich nachalnym wciskaniu się do szkół pisałam w poście "To warto wiedzieć".

czwartek, 29 maja 2014

O chłopcu, z którego zrobiono dziewczynkę

Ten film ukazuje smutną i tragiczną historię chłopca Davida Reimera, który w wyniku nieszczęśliwego wypadku utracił swoje narządy. Sytuację tę wykorzystał współczesny psycholog, twórca teorii gender - John Money (1921-2006). Zakładał on, że tożsamość płciowa nie jest zależna od genów lecz jest wyłącznie rolą społeczną i kwestią wychowania. By udowodnić swoje tezy, wmówił zrozpaczonym rodzicom, że chłopca za pomocą odpowiednich zabiegów chirurgicznych można 'przerobić' na dziewczynkę i w takiej płci go wychowywać. Eksperyment zakończył się tragicznie.
Historia ta obala koronne argumenty ideologii gender.


poniedziałek, 26 maja 2014

To warto wiedzieć

W kwietniu br. w Sejmie RP odbyło się glosowanie nad projektem ustawy zgłoszonym przez Wandę Nowicką dotyczącym wprowadzenia „wiedzy o seksualności człowieka” do szkół polskich. Projekt został odrzucony miażdżącą większością głosów. Można uznać to za duży sukces, ale nie można spocząć na laurach. Bo do szkół nieustannie wprowadzani są tzw. edukatorzy seksualni (np. z Grupy Edukatorów Seksualnych 'Ponton' lub z Nieformalnej grupy edukatorów seksualnych 'Nawigator'), którzy na zajęciach wpajają dzieciom i młodzieży różnobarwne treści związane ze Standardami Edukacji Seksualnej w Europie. (Myślę, że warto zapoznać się z profilami tych grup pseudoedukacyjnych, zanim podpisze się dziecku zgodę na udział w prowadzonych zajęciach). Wg. "Standardów..." placówki oświatowe od pierwszych lat przedszkolnych powinny wpajać dzieciom takie zachowania, jak: masturbacja, zabawa ciałem, techniki seksualne, petting. Polecam bardzo dobrą stronę stop-seksualizacji.pl. Znajdują się tam potrzebne informacje, filmy, książki, audycje, analizy prawne, a także ulotka, którą zamieszam obok (można ją powiększyć, wydrukować...). Z tej strony pochodzą poniższe fragmenty "Standardów...":

 "W części II: Matryca edukacji seksualnej (od str. 33 i dalej) 
znajdują się konkretne propozycje, odnośnie wiedzy, umiejętności oraz postaw dzieci i młodzieży, jakie powinny posiąść i wyrażać w odpowiednich grupach wiekowych. W prezentowanej matrycy dla grupy wiekowej 0-4 lat (str. 40 – 41), znajdujemy takie zalecenia: Radość i przyjemność z dotykania własnego ciała, masturbacja w okresie wczesnego dzieciństwa, odkrywanie własnego ciała i własnych narządów płciowych (...), wyrażanie własnych potrzeb, życzeń i granic, na przykład w kontekście „zabawy w lekarza”(...). Pozytywne nastawienie w stosunku do własnej płci biologicznej i społeczno-kulturowej (dobrze jest być dziewczynką lub chłopcem!). Prawo do badania nagości i ciała, do bycia ciekawym. Pomóż dziecku rozwijać ciekawość dotyczącą własnego ciała i ciał innych osób (str. 38-39).
(fot. stop-seksualizacji.pl)

wtorek, 13 maja 2014

Czym jest eugenika? - prof. Stanisław Cebrat

Na pytania na czym polega eugenika, jaka jest jej historia i związek z in vitro, odpowiada prof. Stanisław Cebrat, biolog i genetyk, odpowiedni człowiek na obecne czasy. Profesor nauk biologicznych Uniwersytetu Wrocławskiego, specjalizujący się w zakresie genomiki.


O problemie eugeniki piałam już dwukrotnie na blogu - "Eugenika - w imię postępu" - film, który warto obejrzeć" oraz "Czym jest aborcja eugeniczna?".

wtorek, 11 marca 2014

Stop seksualizacji naszych dzieci

Kilka dni temu Beatka P. przysłała mail z informacją od koleżanki ze Studium Teologii Rodziny, dotyczący akcji: "Stop Sekularyzacji naszych Dzieci". Temat niezwykle ważny, dlatego zamieszczam tę informację.

"Zachęcam do zaangażowania się w akcję "Stop Seksualizacji Naszych Dzieci".
Co to za akcja i dlaczego powstała? To akcja zapoczątkowana przez kilku rodziców z Wrocławia, zaalarmowanych wprowadzaniem do szkół i przedszkoli edukacji seksualnej typu B oraz tzw. programów równościowych (W praktyce, m.in.: Chłopcy w przedszkolach są przebierani za dziewczynki, a dziewczynki za chłopców. W ramach edukacji seksualnej już dzieci w wieku 4-6 lat mają być zaznajamiane z tematem "Przyjaźń i miłość w stosunku do osób tej samej płci". Dzieci w wieku 6-9 lat mają być uczone o "Seksie w mediach", masturbacji i metodach antykoncepcji.). W odpowiedzi na zagrożenie, jakim jest wprowadzanie do polskich szkół i przedszkoli ideologii gender, jest w Krakowie organizowana akcja pt. "Stop seksualizacji naszych dzieci". Jej cele to przeprowadzenie tzw. Niedzieli informacyjnej, podczas której rodzice, a także inne osoby zainteresowane, będą mogły dowiedzieć się, jak skutecznie w praktyce przeciwstawić się demoralizacji dzieci w placówkach oświatowych. Spotkania te będą się odbywać przy parafiach. Wstępny termin realizacji konferencji to początek czerwca tego roku.

środa, 19 lutego 2014

Nowy model rodziny?

Po serii kilu bardzo optymistycznych i dających dużo nadziei wpisów, pojawiają się te, które są niczym łyżka dziegciu w beczce miodu. Ale myślę, że o sprawach trudnych też warto (a może nawet trzeba) wiedzieć. Pierwszy z nich to wpis poniższy - o fb i możliwości wyboru spośród 56 płci!

Drugi namierzyłam na frondzie.pl: "Dwie lesbijki i dziecko to normalna rodzina - tak uczy się w Badenii-Wirtembergii. "W materiałach znajdują się zalecenia włączania elementów tematyki ruchu LGBT do wszystkich lekcji. I tak w ramach matematyki uczniowie mają policzyć odsetek osób homoseksualnych w społeczeństwie. W ramach języka angielskiego mogą czytać historie dotyczące homoseksualnej młodzieży. Na historii uczniowie powinni się uczyć o prześladowaniach homoseksualistów przez nazizm; w ramach nauki ekonomii mogą przestudiować przykład lesbijki, która zawiera umowę handlową. W dodatku w materiałach stwierdza się, że tradycyjna rodzina, złożona z ojca, matki i dzieci „na początku XXI wieku znajduje się w rozkładzie”. Obok niej należy uczniom przedstawiać wszelkie inne rodzaje „rodzin”. Już 9 i 10-letnie dzieci mają uczyć się o „rodzinie” tworzonej przez lesbijki, które „kochają się i chcą być ze sobą razem. Dlatego mają wspólne mieszkanie”. Na pytania dzieci, czy kobiety, które mieszkają razem z dzieckiem mogą się poślubić, należy odpowiedzieć twierdząco. W materiałach czytamy także: „Nauczyciel w rozmowie z uczniami przedstawia homoseksualizm jako całkowicie równowartościowy styl życia”. W ostatniej z proponowanych lekcji uczniowie są pytanie o swój... heteroseksualizm. „Jak sądzisz, skąd wziął się twój heteroseksualizm?” – brzmi pierwsze pytanie. „Według statystyk choroby weneryczne są najrzadsze wśród lesbijek. Czy wobec tego jest rzeczywiście sensowne, by kobiety wybierały heteroseksualny styl życia i w ten sposób narażały się na ryzyko chorób płciowych i ciąży?” – brzmi kolejne pytanie. Te świadomie absurdalne pytania mają wykazać, że homoseksualizm jest rzekomo tak samo naturalny jak heteroseksualizm. Nad „równością” orientacji dyskusja nie jest przewidziana".

56 płci wg. Facebooka! Żart czy absurd?

Gdy przeczytałam tego niusa to nie widziałam czy mam się śmiać czy płakać. Otóż w Stanach Zjednoczonych użytkownicy Facebooka w rubryce dotyczącej płci mogą wybierać spośród 56 możliwości! - Hemafrodyta, osoba dwupłciowa, transseksualista, transgenderysta, osoba, której płeć społeczna zgadza się z płcią biologiczną (czyli cis female lub cis male), która ma biologiczną płeć żeńską, ale identyfikuje się z męską (FTM, female-to-male), transgenderysta lub transseksualista, który ma biologiczną płeć męską, ale identyfikuje się z żeńską (MTF, male-to-female), pangenderyści (ci, którzy nie chcą identyfikować się z żadną z płci) itp... Chyba nawet najbardziej zaciekli zwolennicy LGBTQ się w tym gubią. Docelowo Facebook ma w planach rozszerzenie zakres wyboru płci także w innych państwach.
"A królestwu jego nie będzie końca" - moje Credo. 
Jezus jest Panem tego świata! Amen!
To mój jedyny komentarz.

Na poprawę humoru polecam film: "GENDER wg. Monthy Pytona" 
Na rozszerzenie wiedzy i świadomości o gender i LGBTQ - wykład ks. prof. Dariusza Oko - "Ideologia gender - zagrożenie dla cywilizacji"

poniedziałek, 3 lutego 2014

GENDER wg. Monty Pythona;)

W poprzednim poście zamieściłam wykład ks. prof. Dariusza Oko, który wygłosił 23 stycznia w Sejmie RP.  Jest to niesłychanie ważne, że są ludzie, którzy z odwagą i determinacją zabierają głos w sprawie gender, ściągając tym kamuflaż nakładany tej ideologii przez mainstreamowe media, lobby homoseksulane i zwolenników wszelkich maści LGBT. I choć genderyzm uważam za absurd, a z absurdami najczęściej nie dyskutuję, to w tym wypadku mocno wspieram wszystkich, którzy tę dyskusję podejmują. Jest to dyskusja chroniąca ludzkość przed zalewem i dyktaturą tej chorej ideologii.

Ale myślę, ze absurdy warto także po prostu wyśmiewać. Dlatego polecam obejrzeć ten krótki filmik:)

Ks. Dariusz Oko w Sejmie RP - "Ideologia gender - zagrożenie dla cywilizacji"

23 stycznia ks. prof. Dariusz Oko gościł w Sejmie RP z wykładem na temat zagrożenia ideologii gender. Bardzo Was proszę o wysłuchanie tego wykładu oraz o modlitwę za ks. Oko. Po tym wystąpieniu sejmowym nasiliły się liczne ataki skierowane w Jego stronę. Lobby homoseksulane nie śpi, aktywiści grup pokroju LGBT także walczą zaciekle. Potrzebna jest ochrona modlitewna dla tego kapłana, by nie zabrakło Mu siły i determinacji do walki z szalejącą i agresywną genderyzajcą. Proponuję chociaż jedno "Zdorwaś Maryjo..." czy "Chwała Ojcu..." w tej intencji. Jeśli wszyscy odmówimy zrobi się z tego potężna modlitwa różańcowa...

piątek, 29 listopada 2013

Genderowe nonsensy

Dzisiaj znowu filmowo. Tym razem za sprawą filmu norweskiego komika Haralda Eia, który bez większego trudu obnaża absurdy i nonsensy panoszącego się coraz bardziej gender. "Gender Equality Paradox" to 39 – min. film, który koniecznie trzeba zobaczyć, ponieważ po jego rozpowszechnieniu w 2010 r. norweski rząd wycofał wszelkie dotacje dla promowania ideologii gender. W Polsce już na 8-miu uniwersytetach wykładana jest ta pseudo-nauka" (źródło: TUTAJ).

"Pod wpływem tego filmu opinia publiczna w Norwegii, pozostająca wcześniej pod silnym wpływem genderowej propagandy, zaczęła dostrzegać nonsensy i absurdy tej pseudonauki. Harald Eia, robiąc wrażenie laika, próbującego obalić mity na temat płci, rasy czy homoseksualizmu, pytał o te kwestie norweskich naukowców, filozofów czy dziennikarzy. Następnie udał się do światowej klasy badaczy z uniwersytetów brytyjskich i amerykańskich, specjalistów z dziedzin psychologii ewolucyjnej, genetyki behawioralnej i biologii i zadał im te same pytania. Gdy otrzymał od tych naukowców zupełnie odmienne odpowiedzi, zaprezentował im nagrania ich norweskich kolegów. Zareagowali szokiem i niedowierzaniem.

wtorek, 5 listopada 2013

Kolejny ukłon w stronę ideologii gender

Dzisiaj Rzecznik Praw Obywatelskich, Fundacja Trans-Fuzja, a także Rada Europy zorganizowali konferencję pt.: „Europejskie standardy i dobre praktyki w zakresie korekty płci metrykalnej”. W spotkaniu uczestniczyli m.in. przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia, Resortu Sprawiedliwości, a także reprezentanci organizacji pozarządowych ze Szwecji i Irlandii.  Zaprezentowali oni rozwiązania prawne innych krajów europejskich, dotyczące tzw. osób transpłciowych. Odbyła się też dyskusje nad polskimi projektami zmian przepisów w tym zakresie, czyli projektu ustawy o uzgodnieniu płci. Są one obecnie rozpatrywane przez Sejm (źródło: TUTAJ). W Niemczech założenia ideologii gender są wcielane w życie na naszych oczach - od piątku 1 listopada do metryki nie trzeba wpisywać płci dziecka. Również w paszportach w rubryce płeć oprócz liter “F” i “M” pojawiła się trzecia możliwość  – litera X, czyli „płeć nieokreślona” (źródło: TUTAJ).

W tym kontekście modlitwa za rządzących jest nieoceniona. Dlatego tym bardziej zachęcam do udziału w akcji "Otoczmy Sejm Różańcem Świętym", która odbędzie się 11 listopada o godz. 11:00 w kościele pw. św. Aleksandara na Placu Trzech Krzyży (pisałam o niej poniżej TUTAJ). Ci którzy nie będą mogli uczestniczyć fizycznie, zachęcam do duchowej łączności. Do chwycenia w tym czasie za potężna broń jaką posiadamy - za Różaniec Święty. Ważą się losy naszego narodu, naszych rodzin, naszych dzieci...
O założeniach ideologii gender poniżej.

wtorek, 29 października 2013

"Super" edukacja seksualna 4-latków

W nawiązaniu do mojego wczorajszego wpisu (TUTAJ), chciałabym zamieścić informację, którą znalazłam na fronda.pl, dotyczącą edukacji seksualnej 4-letnich dzieci w szkołach brytyjskich.

"Nawet 4-letnie dzieci musiały patrzeć na obrazki przedstawiające dorosłych oglądających pornografię. Wszystko w ramach edukacji seksualnej w brytyjskich szkołach. Autorem tego programu edukacyjnego jest Lynnette Smith, konsultant edukacji seksualnej. Prowadzi zajęcia w szkołach podstawowych. Uczniowie mają kierować kciuk w górę lub w dół w zależności co sądzą o pokazywanych im sytuacjach, jak na przykład chwytanie za piersi kobiety czy pociąganie za bieliznę chłopca. Dzieci są także pytane, czy jest akceptowalne „trochę sobie pogrzebać w bieliźnie”. Muszą także nazywać części ciała nagiej dziewczyny ukazanej na obrazku. W niektórych scenariuszach zajęć pojawia

poniedziałek, 28 października 2013

NIE seksualzacji dzieci!

Otrzymałam wczoraj maila od Pani Magdaleny Kostrzewy o następującej treści:

"Szanowni Państwo, Europejska grupa Światowej Organizacji Zdrowia wydała niedawno dokument pt. "Standardy Edukacji Seksualnej w Europie”, który zaleca prowadzenie "edukacji” seksualnej dla dzieci i traktuje masturbację jako pożądane zachowanie każdego dziecka. Proponowana pseudoedukacja odziera dzieci z ich wrażliwości, godności i zabiera im radosne, naturalne dzieciństwo. Powiedzmy stanowcze NIE seksualizacji dzieci przez WHO. Wysyłajmy petycję do dr Margaret Chan - Dyrektora Światowej Organizacji Zdrowia, z prośbą o natychmiastowe wycofanie tego dokumentu. Wystarczy podpisać się klikając TUTAJ. Z wyrazami szacunku i pozdrowieniami - Magdalena Korzekwa, Polish Campaigns Manager z Zespołem CitizenG". Czym jest CitizenGO wyjaśniam poniżej.

sobota, 19 października 2013

Więzienie za odmowę udzielenia homoślubu!

Ponownie powołuje się się na fronda.pl. Tym razem chodzi o skandaliczną ustawę we Francji o "homomałżeństwach", która za odmowę udzielenia "błogoslawieństwa" parze homoseksualistów skazuje pięcioletnim wyrokiem oraz karą 75 tys. euro.

"Francuscy merowie nie mogą się powoływać na sprzeciw sumienia, by odmówić udziału w zawarciu małżeństwa osób tej samej płci – orzekła dziś Rada Konstytucyjna, najwyższa instancja sądowa we Francji. W ten sposób odniosła się ona do wniosku podpisanego przez 20 tys. merów, którzy domagali się przyznania im klauzuli sumienia.