Przesłanie dla każdego strapionego serca.
"A oto Ja
jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata"
Mt 28,20
Mt 28,20
Kilka dni temu pod jednym z wpisów pojawił się taki komentarz: "Ja także długo modliłam się o dobrego męża, przez ponad 10
lat. Wierzyłam, że Bóg pragnie mojego szczęścia, że nie pozwoli mnie
skrzywdzić, że jeśli już kogoś spotkam, będzie to właściwa osoba i mój przyszły
mąż.... Myślę, że
ta modlitwa była na marne. Mam już prawie 30 lat, nie radzę sobie z moimi
pragnieniami, nałogami, niechęcią do życia... Proszę
o modlitwę. Nie wierzę już w miłość..."
Kiedy w wakacje 2011r. zadzwonił do mnie o. Paweł z pytaniem, czy nie chciałabym pisać bloga dla singli, zaniemówiłam. Kompletnie nie wiedziałam, o co chodziło. Nie było wcześniej żadnej rozmowy, żadnej sugestii ani wzmianki na ten temat. 'Dziwne...' - pomyślałam... Pisać bloga oczywiście nie chciałam. Z kilku powodów. Po pierwsze, kompletnie nie miałam pojęcia jak się to robi i z jaką skalą trudności jest to związane. Po drugie, nie lubię spędzać czasu przed komputerem w jakiejkolwiek formie. A po trzecie, na stworzenie czegokolwiek trzeba mieć jakąś wizję, ja jej wówczas nie miałam.